GeoExplorer

Historia zaklęta w bursztynie

przez , Gru.15, 2015, w Flora i Fauna

Mucha w bursztynieŻywica dolnotrzeciorzędowej sosny bursztynowej w historii ludzkości stała się jedną z najważniejszych skamieniałości dla ludzi, niewychodzącą z mody nawet na wskutek zwiększonego zastosowania obecnie sztucznych żywic, z kolei paleontologom dostarcza naocznych dowodów istnienia małych zwierząt przed 50 – 55 milionami lat.
Owady i inne niewielkie zwierzęta posiadają nietrwały organizm i w związku z tym bardzo rzadko znajdowane są one w stanie kopalnym. Otoczone bursztynową żywicą ginęły, mogąc tym samym przetrwać w prawie niezmienionej w formie, w tej specyficznej złocistej komorze grobowej, zachowując wygląd jakby dopiero niedawno przestały żyć.
Nawet w starożytnej Grecji i Rzymie wiedziano, że w bursztynie można odnaleźć uwięzione komary, mrówki oraz inne owady i takie kawałki bursztynu były od dawna szczególnie cenione i poszukiwane. Na tym tle dochodziło także do wielu fałszerstw.

Około 1500 roku rękodzielnicy wynaleźli sposób zatapiania w wydrążeniach kawałków bursztynu mały jaszczurek, żab lub ryb. Powstałą przy tym dziurkę wypełniano olejem lnianym po czym zaklejano ją drugim fragmentem bursztynu. Kolekcjonerzy dobrze płacili fałszerzom za tego typu „osobliwości”, a nawet taki znawca przyrody jak Atanazy Kircher dał się niejednokrotnie nabrać na tego rodzaju falsyfikaty. Z praktycznego punktu widzenia nie było możliwości, by rybę lub żabę mogła zaskoczyć spływająca żywica sosny bursztynowej pogrążając ją na wieki. Nie mniej jednak zdarzył się przypadek znalezienia w kawałku bursztynu młodej jaszczurki. Najczęstszymi ofiarami żywicy były owady, których śmierć spowodowały „krwawiące drzewa” – spadająca kropla ogarniała ich ciała.
Z zawartości bursztynu wynika, że w paleocenie lasy sosnowe zamieszkiwała fauna tropikalna i subtropikalna. Wśród najczęstszych ofiar żywicy znajdowano termity, mrówki budujące gniazda z liści, modliszki, cykady, chrząszcze i drapieżne pluskwiaki.Pająk w bursztynieW odróżnieniu od wszystkich innych skamieniałości największą ich wartość stanowi fakt, że zostały one zaskoczone przez śmierć w żywicy we wszelkich możliwych sytuacjach życiowych. Bursztyn przekazuje nam w ten sposób nie tylko doskonały i dokładny obraz drobnej fauny starych lasów sosnowych, lecz także informuje o życiu i współżyciu tych drobnych zwierząt. Stanowi on wspaniałe i bogate archiwum minionej epoki. Przedstawia nam na przykład komary w locie godowym i w czasie kopulacji, owady drapieżne przy nawiercaniu i wysysaniu swej zdobyczy, samice szarańczaków w trakcie składania pokładełkiem jaj, mrówki na wędrownych szlakach, motyle wylęgające się z poczwarek, pająki w sieci, w którą wpadały muchy, zaleszczotki kurczowo obejmujące nogami gąsieniczniki aby odbyć powietrzną podróż – wszystkie te sceny zostały „sfotografowane” w bursztynie. Można również zaobserwować, że niektóre z tych zwierząt broniły się do ostatniego tchu przed śmiercią. Komary straciły w trakcie tej bezcelowej walki kilka nóg, a chrząszcze poruszające usilnie skrzydłami próbujące z niezwykłą energią uwolnić się od lepkiej cieczy potworzyły głębokie bruzdy, które jeszcze dziś można zauważyć i rozpoznać w bursztynie.

Adolf von Bachofen-Echt z Wiednia, który zajmował się badaniem fauny uwięzionej w bursztynie tak napisał o tym procesie:
„Na wszystkie te zwierzęta śmierć spadła tak znienacka, że wydają nam się żywe. Samce i samice nie mogły się już rozdzielić, mrówki porzucić larw, które dźwigały… Niszczycielska śmierć utrwaliła tu z niezwykłą wiernością obraz prężnego i bujnego życia, często w najbardziej ożywionym, gwałtownym ruchu lub w walce z innymi istotami, żywy obraz, który nagle zesztywniał”.
To specyficzne bursztynowe archiwum utrwaliło i przechowało również ślady życia roślinnego jakie panowało wówczas w lasach sosny bursztynowej bogatych w żywicę – pyłek kwiatowy, liście, igliwie, paczki, a nawet całe kwiaty, części liści palmowych i małe kawałki odłamanej kory drzew.Fragment jaszczurki w bursztyniePtaki, które usilnie próbowały wydziobać mocno przyklejone owady traciły przy tym tu i ówdzie jakieś piórko. Ptasie pióra odnajdywane w bursztynie wykazują, że wówczas w tych lasach gnieździły się sikory, kowaliki, drozdy i dzięcioły oraz piłodzioby, które obecnie pod nazwą Momotidae znane są jeszcze tylko z południowoamerykańskich lasów tropikalnych.
Małe ssaki przy zetknięciu się z żywicą zostawiały w niej swoją sierść czasami nawet grube jej pęczki. W większości takich przypadków była to sierść na przykład popielicy i innych nadrzewnych gryzoni zaś odciski w żywicy małych czteropalczastych stóp zaopatrzonych w pazury, pozwalają przypuszczać, że występowały tu i zwierzęta drapieżne.
Entomolog Alfons Dampf odkrył wśród licznych okazów uwięzionych w bursztynie wspaniale zachowaną pchłę. Okazał się nim gatunek pchły blisko spokrewniony z pchłami pasożytującymi dziś na południowoazjatyckich tupajach, których formy kopalne są prawdopodobnie przejściowymi między owadożernymi, a małpiatkami. Pchła w bursztynie wydaje się zatem zaświadczać, że te ważne pod kątem filogenetycznym zwierzęta żyły także w dolnym trzeciorzędzie rejonów nadbałtyckich.Skorpion w bursztynieW bursztynie odnajduje się również dowody potwierdzające występowanie dużych ssaków w ówczesnych lasach sosnowych, gdyż znaleziono różne duże muchówki takie jak okazy bąków bydlęcych, zatem tych kłujących, samic żywiących się wysysaną krwią dużych ssaków i czyniły to bez wątpienia także w okresie gdy tworzył się bursztyn. Uwięzione okazy niestety nie zdradzą do jakiego gatunku należały ich ofiary.
Postawiona niegdyś teoria mówiąca, że wyginięcie lasów bursztynowych było spowodowane ich chorobami i niezwykle silnym wydzielaniem żywicy, nie została do końca udowodniona. W nowozelandzkich lasach występuje krewniak araukarii (Dammara australis) wydzielający białą żywicę w tak ogromnych ilościach, że konary i gałęzie drzew wyglądają jakby były pokryte soplami lodu. Inne gatunki rodzaju Dammara również produkują tak duże ilości żywicy, że znalazła ona swoje zastosowanie w przemyśle. Czy niegdyś tak samo produktywna była sosna bursztynowa? Tego nie wiadomo.
Sosna bursztynowa, która pozostawiła nam takie obszerne archiwum z pradawnych czasów, wymarła w eocenie zostawiając po sobie trochę igieł, nasion i kawałków kory, a przede wszystkim sfosylizowaną, błyszczącą różnymi kolorami żywicę.

:, , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentowanie nieaktywne.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...