GeoExplorer

Kolegiata w Tumie

przez , Lut.16, 2015, w Zabytki

Kolegiata w TumieOkoło 997 roku w Tumie powstaje pierwsze w Polsce opactwo benedyktynów pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Aleksego z fundacji Bolesława Chrobrego i św. Wojciecha. Najprawdopodobniej założenie to może być związane z szerszą akcją misyjną z 2 poł. XI wieku za sprawą odnowy monarchii piastowskiej za czasów Kazimierza Odnowiciela, jednakże około 1140 roku opactwo zostaje przeniesione do Mogilna, a budowla rozebrana w związku z realizacją nowego założenia.
Rozpoczęcie budowy archikolegiaty w Tumie nastąpiło najprawdopodobniej w 1149 roku z inicjatywy metropolity gnieźnieńskiego Janika, a konsekracja jeszcze nie w pełni ukończonej świątyni, w której brali udział wszyscy polscy biskupi i książęta oraz arcybiskup Janik (następca zmarłego w 1148 roku arcybiskupa Jakuba), odbyła się 21 maja 1161 roku. Kolegiata za patronów otrzymuje (po znajdującym się tutaj wcześniej benedyktyńskim opactwie) Najświętszą Marię Pannę i św. Aleksego. Odbyło się w niej 21 synodów prowincjonalnych (synodów łęczyckich), pierwszy w 1181 roku, a ostatni w 1547 roku, wiele zjazdów kościelnych i książęcych.

Kolegiata w Tumie założona w pobliżu dawnej lokalizacji wczesnośredniowiecznego grodu stanowi jeden z najlepszych przykładów sakralnej architektury romańskiej na terenie Polski. Ta romańska budowla, wzniesiona z piaskowca, kamienia polnego i granitu, prócz swojej funkcji religijnej w założeniu miała także pełnić rolę obronnej twierdzy. Między innymi oparła się najazdowi Tatarów w 1241 roku. Została zdobyta przez Litwinów pod przywództwem Witenesa w Zielone Świątki 1293 roku. Okoliczna ludność, która znalazła schronienie w świątyni, została po części wzięta do niewoli, a po części zamordowana i spalona wraz z kolegiatą. Litwini dokonali również spalenia grodu łęczyckiego (jego ślady są widoczne na południowy-zachód od kolegiaty). W 1306 roku Łęczyca przeżywa najazd zakonu krzyżackiego i następny w 1331 roku. Po tych wydarzeniach kolegiata pozostaje przez kilka dziesięcioleci w ruinie.Kolegiata w Tumie - nawa głównaProwadzone prace zmierzające do jej odbudowy zatarły częściowo dotychczasowy romański styl. Kolejnej odbudowy dokonano w 1487 roku po pożarze, który ją dotknął w 1473 roku. Wówczas to pojawiły się zachowane do chwili obecnej gotyckie ostrołukowe arkady, filary międzynawowe z cegły i sklepienia krzyżowo-żebrowe w nawach bocznych. W 1569 roku dobudowano do wejścia głównego przedsionek osłaniający romański portal (renesansową kruchtę), wnętrze otynkowano zdobiąc je freskami. Następnego zniszczenia dokonały wojska szwedzkie najeżdżające Łęczycę w 1705 roku. Z inicjatywy prymasa Łubieńskiego i kosztem biskupa Kajetana Sołtyka w latach 1765-1785 pod kierownictwem architekta Efraima Schregera kościół zostaje przebudowany w stylu klasycystycznym. Przebudowana zostaje nawa główna, wnętrze, okna, zachodnia fasada oraz wieża. Równolegle z prowadzonymi pracami powstaje nieopodal drewniany kościół św. Mikołaja. W 1818 roku kolegiata traci swoją rangę za sprawą kasaty zarządzonej przez rosyjskiego cara Aleksandra I Romanowa i do 1915 roku pozostaje kościołem parafialnym.

Kolejne poważne zniszczenia przynosi okres II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku podczas trwającej bitwy nad Bzurą, w wieży północnej Niemcy ulokowali punkt obserwacyjny kierujący ogniem artylerii. Artyleria wojsk polskich skutecznie ostrzelała kolegiatę niszcząc tym samym wieżę i powodując pożar całej budowli. Gdy okolice Łęczycy zostają opanowane przez wojsko polskie świątynia zostaje zbombardowana przez Luftwaffe, powodując zniszczenie stropów i murów oraz pożar. Po wkroczeniu wojsk niemieckich istnieją już tylko mury, a pozostałości wyposażenia przysypanego gruzem i resztkami dachu splądrowano. Powojenną odbudowę rozpoczęto w 1947 roku (kierował nią Jan Witkiewicz-Koszyc) pomimo wcześniejszych planów rozbiórki budowli uznanej za nienadająca się do remontu. 20 lipca 1947 roku w oczyszczonych z gruzu murach ordynariusz łódzki odprawił pierwszą po wojnie mszę. W 1954 roku pod nawą główną kościoła odkryto fundamenty budowli opactwa benedyktynów.Kolegiata w Tumie - prospekt organowyPrace remontowe, które przywróciły zewnętrzny romański wygląd z gotyckimi cechami wnętrza, trwały przez kilkanaście lat, w trakcie których wykonano strop z betonu oraz stabilizujące ściany zapobiegające zawaleniu się sędziwych murów. Obecnie w nawie głównej dominuje styl romański, a w nawach bocznych gotycki. Podczas przypadającego w 1961 roku 800-lecia pierwszej konsekracji świątyni dokonano poświęcenia trzech ołtarzy, przywracając ją tym samym do funkcjonowania. Niestety na remont wnętrza nie wystarczyło środków, w związku z czym przez następne lata pozostawała ona niewykończona i dopiero w 1993 roku po erygowaniu kapituły łęczyckiej (25 marca 1992 roku parafia tumska została włączona do diecezji łowickiej i kościół podniesiono do rangi archikolegiaty) rozpoczął się kolejny, tym razem zakończony etap odbudowy.

Wejście do kolegiaty (od północy) prowadzi przez XII-wieczny bogato rzeźbiony portal. Z tego okresu pochodzi również rzeźba Jezusa wmurowana w ścianę prezbiterium, epitafium nagrobne przedstawiające rycerza znajdujące się w nawie południowej i malowidło figuralne w absydzie zachodniej. Trójnawowa budowla z dwuwieżową częścią zachodnią nawiązuje swoim planem do nieistniejącej już katedry wawelskiej z czasów Władysława Hermana. Jedną z pierwszych publikacji opisujących architekturę i historię kościoła jest „Archikolegiata Łęczycka w narodowo-królewskiej wsi Tumie” autorstwa miejscowego proboszcza Emila Gielca z 1930 roku. W kolegiacie znajduje się wykonany z brązu odlew krucyfiksu wykonanego w 1943 roku przez Józefa Gosławskiego. W 1999 roku sprowadzono tu z Gniezna relikwię św. Wojciecha upamiętniając to wydarzenie zasadzeniem dęba w ogrodzie okalającym kościółek św. Mikołaja. W trakcie obchodzonych w 2011 roku uroczystości 850-lecia konsekracji odsłonięto kamień pamiątkowy.Odciski pazurów Boruty na wieży kolegiaty w TumieZ tumską kolegiatą związana jest też legenda o diable Borucie, która podaje:
„Bogata panna była na Tumie. Boruta przyjeżdżał i chciał koniecznie się żenić. Przyjeżdżał ładnymi końmi. Jak był ostatni raz, ona na ślub się zgodziła, ale potem mówi do służby:
-Kto to może być? Jest człowiekiem, a ma kopyta. Jak ona powiedziała tej służbie, to ta służba poszła do księdza. Ksiądz przyszedł i panna mu wszystko wyznała. Ksiądz powiedział, że to diabeł. Jak miał się odbyć ślub, to ksiądz zamknął w kościele tę pannę, a sam czekał z monstrancją w jej domu i wtedy przyjechał Boruta na to wesele. Jak wjechał w podwyrko, to ksiądz wyszedł na próg do niego i oświadczył diabłu, że panny jego nie ma i że ta wieś nazywa się teraz Tum, bo przedtem nazywała się inaczej. Boruta chciał wliźć do kościoła, ale było pozamykane, więc ze złości chciał przewrócić kościół i widać te odciski palców Boruty na wieży. Odjechał ze swoją drużyną, bo swoją siłą nic nie mógł poradzić, bo kościół był poświęcany”.
Również Zbigniew Nienacki, autor książki „Pan Samochodzik i Święty Relikwiarz” podając opis fikcyjnej kolegiaty w Opornej inspirował się archikolegiatą w Tumie.

:, , , , , , , , , , , , ,

Komentowanie nieaktywne.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...