GeoExplorer

Najwyższy wulkan Sudetów

przez , Sty.23, 2014, w Ciekawe miejsca

Wulkan BukowiecNa terenie polskich Sudetów najwyższym wygasłym wulkanem jest Ostrzyca 501 m n.p.m. określana mianem „Polskiej Fudżijamy”, wystarczy jednak oddalić się o niespełna 1 km od granicy państwa, by osiągnąć wierzchołek bazaltowego tysięcznika – Bukowca (Bukovec) 1005 m n.p.m. Jest to możliwe po przekroczeniu rzeki Izery w pobliżu osady Orle położonej w Górach Izerskich. Znajdujący się na czeskim terytorium szczyt Bukowiec ma bardzo charakterystyczny kształt ściętego stożka. Góra ta stanowi wyraźny ślad neogeńskiej aktywności wulkanicznej, która miał tu miejsce około 20 mln lat temu. Wierzchołek Bukowca liczy sobie 1005 m n.p.m. i jest najwyższym wulkanicznym szczytem całych Sudetów. Byłby on może najwyższym wulkanitem Europy Środkowej, jednak przewyższa go o 110 m szczyt Spicaka znajdującego się w Rudawach, również położony po czeskiej stronie.

Rudawy są pasmem górskim tworzącym długi na 150 km grzbiet graniczny między Czechami a Niemcami. Pasmo to sąsiaduje od wschodu z Sudetami, a ściślej z Górami Łużyckimi, stanowiącymi ich najbardziej na zachód wysuniętą część. Zarówno Rudawy, jak Sudety są górami zrębowymi należącymi do tej samej, większej jednostki geologicznej zwanej Masywem Czeskim. Oba pasma oddziela od siebie przełomowa dolina Łaby. Duża aktywność procesów wulkanicznych na terenie Rudaw przyczyniała się do powstania wielu złóż surowców metalicznych, stąd też bierze się czeska nazwa tego pasma – Góry Kruszcowe (Krusne Hory). Góry Izerskie mniej są kojarzone z wulkanizmem, a jednak i tu w trakcie ostatnich ruchów tektonicznych, gdy skały krystaliczne zostały silnie spękane i zdyslokowane, miały miejsce liczne erupcje lawy bazaltowej. Najwyżej położonym w Sudetach śladem aktywności wulkanicznej z tamtego okresu jest sięgające do wysokości 1425 m n.p.m. odsłonięcie w postaci żyły bazaltowej, przecinające granitowe ściany Małego Śnieżnego Kotła w Karkonoszach. Prawdopodobnie jest to najwyżej położone miejsce występowania skały wulkanicznej w całej Europie Środkowej. Tej samej neogeńskiej aktywności wulkanicznej dotyczy również rozlokowanie licznych pokryw bazaltowych oraz neków na obszarze Pogórza Izerskiego i sąsiadującego z nim Pogórza Kaczawskiego.

Bukowiec wyróżnia się od reszty Gór Izerskich nie tylko swą odmiennością geologiczną, jest on również inny w stosunku do swego otoczenia pod względem geomorfologicznym. Jego stożkowaty kształt jest niepodobny do wyglądu większości szczytów pasma izerskiego, które zazwyczaj przyjmują postać rozległych, spłaszczonych kopuł. Stoki Bukowca, jak na wulkaniczny szczyt przystało, ze wszystkich stron są strome, a w górnej jego partii na ogół skaliste. Wschodnim stokom góry stromizny dodaje pionowa ściana nieeksploatowanego od dawna wyrobiska. Był to największy z trzech kamieniołomów działających w obrębie Bukowca. Bazaltowe kruszywo wydobywano tu jeszcze w czasach międzywojennych. Obecnie ściana łomu zarasta roślinnością, jednak wciąż zauważalne są w niej struktury typowe dla zastygającej lawy. Widoczny w odsłonięciu zasadowy bazalt, określany dokładniej jako nefelinit oliwinowy, zachowuje tu naturalna oddzielność słupową tworząc charakterystyczną postać skalnych organów.Droga do BukowcaNie są one aż tak imponujące, jak na przykład organy góry Rataj 350 m n.p.m., jednak tego typu widok w samym środku Sudetów jest doprawdy widokiem osobliwym. Bukowiec pomimo kształtu typowego dla wulkanu stożkowatego nie jest jednak wiernym obrazem występującego tu pierwotnie wulkanu. Obecna góra to jedynie fragment komina wulkanicznego, czyli przewodu ukrytego w głębi stożka, którym lawa przedostawała się na zewnątrz. Właśnie ta część wulkanu jest zazwyczaj jego najtwardszą częścią i najdłużej zachowuje się w morfologii terenu. Forma taka nazywana jest nekiem i tworzy zawsze wyjątkowo wyrazisty element w przestrzeni naturalnego krajobrazu. Przykładami neków z terenu sudeckiego pogórza są między innymi Wilcza Góra, Ostrzyca, Czartowska Skała, Rataj.

Sama forma stożka wulkanicznego, przybierająca niejednokrotnie ogromną postać oraz bardzo dużą wysokość, wbrew pozorom nie jest formą zbyt trwałą w przyrodzie. Jedna z przyczyn tego faktu jest dość często spotykany proces samozniszczenia wulkanu. Dokonuje się on zazwyczaj wskutek ponownej erupcji eksplozywnej w obrębie tegoż wulkanu. Jeśli jednak dany wulkan przetrwa dłużej we względnym spokoju, to i tak narażony jest na intensywne oddziaływanie procesów zewnętrznych, których źródłem jest atmosfera. Stoki wulkanów zazwyczaj łatwo poddają się erozji, gdyż zbudowane są najczęściej z miękkich popiołów przeplatanych twardszymi warstwami lawy. Zastygła lawa, nawet jeśli stanowi odporniejszą masę skalną, to i tak tracąc swe podłoże zbudowane z popiołów, również ulegnie skruszeniu i grawitacyjnemu przemieszczeniu. Najtwardszą częścią całego wulkanu jest niewątpliwie lawa zastygła w jego kominie, ale i ta forma, odsłaniając się stopniowo i ukazując jego nek, ulegać będzie zniszczeniu.

Dojście na Bukowiec od strony polskiej było jeszcze do niedawna nie lada problemem. W czasach PRL-u w przygranicznej strefie Gór Izerskich po stronie polskiej ruch turystyczny praktycznie ustał. W położonej niespełna 2 km od Bukowca osadzie Orle po II wojnie światowej postała strażnica WOP. Od tej pory obecność turystów w tej okolicy stała się niemile widziana. Rzeka Izera zamiast cieszyć oko miłośników przyrody swym urokliwym widokiem, stała się jedynie silnie strzeżonym pasem granicznym. Zabytkowy most łączący niegdyś drogi z Orla i Jizerki stał się od tej pory nieużyteczny. Odgrodzony zasiekami zaczął popadać w ruinę. Najgorszy moment przyszedł dla tego obiektu na początku lat 80-tych, najprawdopodobniej wtedy to właśnie, w ramach jeszcze lepszego uszczelnienia granicy pomiędzy przyjaznymi państwami bloku wschodniego, dokonano barbarzyńskiego aktu wysadzenia mostu. W ten smutny sposób zniknęła jedna z pierwszych żelbetowych konstrukcji powstałych w ogóle na Dolnym Śląsku. Historyczny most zasługiwał bez wątpienia na miano zabytku techniki, lecz niestety nie doczekał tej godnej dla siebie chwili.

Po upadku systemu komunistycznego w przygranicznej strefie Gór Izerskich zaczęła się wytwarzać nowa, bardziej przyjazna dla turystów aura. Oddziały WOP-u opuściły wreszcie zabudowania osady Orle, która od tej pory nabrała cech osady turystycznej. Rzeka Izera przestała być groźnym, zmilitaryzowanym pasem granicznym – zamiast dzielić, zaczęła znów łączyć. Ukoronowaniem tego faktu było odbudowanie mostu w miejscu dawnej przeprawy przez Izerę. Pierwotny projekt zakładał rekonstrukcje mostu, nawiązując do idei zburzonej budowli żelbetowej. Ostatecznie jednak z powodu ograniczonych funduszy nowy most przyjął kształt solidnej drewnianej kładki. Jego oficjalne otwarcie, które równocześnie przywróciło temu miejscu status przejścia granicznego nastąpiło w lipcu 2005 roku. System dobrze oznakowanych szlaków oraz drewnianych kładek poprowadzonych przez Izerę i wpadającą do niej Jizerkę umożliwia dojście z osady Orle na wierzchołek Bukowca w około godzinę. Rozległy widok ze szczytu na prawie całe Góry Izerskie coraz bardziej ogranicza rozrastający się las, jednakże zrodził się już pomysł, o budowie na szczycie, drewnianej wieży widokowej, jak najbardziej wart realizacji, gdyż widok z wierzchołka najwyższej wulkanicznej góry Sudetów jest naprawdę wyjątkowy.

:, , ,

Leave a Reply

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...