GeoExplorer

Sandomierskie lochy

przez , Mar.27, 2014, w Pod ziemią

Sandomierskie LochySandomierz to malownicze, 25-tysięczne miasteczko położone na lewym, wysokim brzegu Wisły, w Kotlinie Sandomierskiej, które w ostatnich latach zostało rozpromowane głównie za sprawą telewizyjnego serialu „Ojciec Mateusz”. Jedną z jego atrakcji są Sandomierskie Lochy biegnące pod Starym Miastem. Podziemia powstały najprawdopodobniej w XIV w. w celu magazynowania towarów kupieckich. Kwitł wówczas handel, który przynosił miastu duże zyski przyczyniając się do jego rozwoju. Sandomierz otoczony murami obronnymi nie dysponował jednak wystarczająco rozległymi i bezpiecznymi terenami, które można było wykorzystać na składy. Kupcy zamiast budować na powierzchni spichlerze i magazyny, zaczęli drążyć piwnice pod miastem, najpierw pod własnymi kamienicami, później coraz dalej i na różnych poziomach. Tym sposobem na przestrzeni wieków powstał spory labirynt komór i korytarzy, wydrążony w utworach akumulacji rzecznej – piaskach, iłach i żwirach.Sandomierz. Kamienica OleśnickichWejście do lochów znajduje się na tyłach kamienicy Oleśnickich, na staromiejskim rynku. W 1977 r. w lochach sandomierskich utworzono trasę turystyczną o długości 470 metrów, o zróżnicowanej głębokości dochodzącej do 12 metrów. W 1963 r. nasiliły się awarie i zapadliska. Wówczas zespół pracowników naukowych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie opracował specjalny program „Wytyczne Ratowania Dzielnicy Staromiejskiej w Sandomierzu”. Rok później rozpoczęto prace górnicze w podziemiach. W rezultacie uzyskano obszar prawdziwego labiryntu piwnic, korytarzy, wyrobisk, tworzących długie, kilkukondygnacyjne, podziemne miasto. Część wyrobisk musiała zostać zlikwidowana ze względów konstrukcyjnych. W grudniu 2007 r. Podziemna Trasa Turystyczna została wydłużona o dodatkowe, wyremontowane pomieszczenia, znajdujące się pod Kamienicą Oleśnickich. Trasa rozpoczyna się od kamienicy Oleśnickich łącząc piwnice pod budynkami  przy ulicach Opatowskiej, Oleśnickich, Bartolona, Rynku, prowadząc do Ratusza. W wyniku przeprowadzonych prac udostępniających wzmocniono sklepienia piwnic, obudowano je wtórnie cegłami i zainstalowano oświetlenie elektryczne.Zejście do lochów sandomierskichW skład ciągu podziemi na trzech kondygnacjach, z których najgłębsze położone jest 12 m pod powierzchnią ziemi, wchodzą autentyczne korytarze i komory, które połączono nowymi przejściami. Ich nazwy nawiązują do legend związanych z miastem lub historycznych postaci. Wyeksponowano w nich przedmioty znalezione podczas prac restauratorskich i inne artefakty. Zwiedzając lochy zapoznać się można z dziejami miasta na przesterzni wieków. Sandomierskie lochy owiane są legendami. Drążone przez wieki pod miastem korytarze i komory w opowieściach i legendach ciągną się do podmiejskich wiosek Kobierniki i Krakówka a nawet pod dnem Wisły na jej prawy brzeg i dalej – aż do zamku w Baranowie Sandomierskim. Tu według legendy zginęła bohaterka Halina Krempianka, ratując miasto przed Tatarami. Podziemia, które w burzliwej historii Sandomierza były schronieniem dla mieszkańców, stały się też przyczyną wielu katastrof budowlanych.

Legenda…

W XIII w. Tatarzy trzykrotnie najeżdżali Sandomierz. W czasie drugiego najazdu w 1260 r. zdobyli i spalili  miasto, ludność wymordowali, a część trafiła w jasyr. Jednym z zabitych był dowodzący obrona miasta Piotr z Krępy. Miał on córkę Halinę, którą uratował wierny sługa Boguchwał. W 1287 r. Tatarzy po raz trzeci stanęli u bram miasta. W czasie obrony zginął kasztelan Janko z Pilawy, mąż Haliny Krępianki. Obrońcy ponieśli duże straty, zginęło wielu dzielnych rycerzy i odważnych mieszczan. Sytuacja stała się krytyczna, na mieszkańców padł blady strach. Wówczas piękna Halina przygotowała fortel. Udała się do obozu wroga i opowiedziała chanowi, że wójt Witkon okrył ją hańbą, postanowiła więc się zemścić i oddać miasto w ręce Tatarów. Ci skuszeni wizją łatwych łupów i krwawej rzezi uwierzyli Halinie, która przekonywała, że otoczone murem miasto jest dobrze zabezpieczone, zdobyć je trudno, ale jest loch ukryty pod ziemią i można nim skrycie przejść do zamku. Wojownicy tatarscy ruszyli za Haliną w głąb lochów. Wówczas to ukryci sandomierzanie głazami zasypali wejście, grzebiąc napastników. Dzielna Halina poświęciła własne życie, by uratować Sandomierz, a lochy zapisały się na zawsze w dziejach miasta…

:, , , , , ,

Leave a Reply

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...