GeoExplorer

Szubienica w Lwówku Śląskim

przez , Sty.02, 2014, w Historia

Główne miejsce straceń zlokalizowano na Szubienicznej Górze (Galgenberg) na zachód od Baszty Lubańskiej. Umiejscowienie nie było przypadkowe, bo pod wzniesieniem przebiegały dwie ważne drogi – do Gryfowa Śląskiego i Lubania, z których szubienica była doskonale widoczna. Grunt ten przyjął nazwę Galgenfleck, a jego lokalizacja była atrakcyjna, bo po rozbiórce szubienicy, w marcu 1820 r., sprzedano go na licytacji. Usytuowanie szubienicy doskonale spełniało funkcje prewencyjne, dla wszystkich opuszczających i przybywających do miasta od strony Górnych Łużyc. Nie było to jedyne miejsce kaźni służące lwóweckim ławnikom, ponieważ sporadycznie wyroki wykonywano też na „placu ścięć” lub „łące ściętych” przed Furtą Zamkową i na Rynku – tam szubienice stanęły w czasie wojny 30-letniej, m.in. 21 lipca 1623 r. i 25 maja 1640 r. Nie wiadomo dokładnie kiedy wystawiono drewnianą, a później kamienną szubienicę. Kronikarze podają rok 1165 jako czas wzniesienia murowanej konstrukcji. Informacja ta została potwierdzona źródłowo w przywileju wydanym w celu założenia winnicy na Górze Szubienicznej dopiero w 1367 r. Pomimo że szubienica nie przetrwała do czasów obecnych, zachowało się wiele informacji pozwalających na zrekonstruowanie jej wyglądu i rozmiarów. Wewnętrzna średnica wynosiła 18 stóp, grubość murów 2 stopy, co dawało niemal 6,5 m średnicy całkowitej. Rozmiary lwóweckiej szubienicy były zbliżone do wojcieszowskiej. Jeden z kronikarzy zobrazował jej północną stronę jako konstrukcję wzniesioną z kamienia, z 4 słupami egzekucyjnymi stojącymi na koronie cembrowiny szubienicy, między którymi rozpięto belki egzekucyjne. Nie znane jest przeznaczenie otworu/wnęki na wysokości 2-3 m nad ziemią w murze szubienicznym, uwiecznionego na rysunku. Autor w podpisie zaznacza, że obiekt nie posiadał wejścia i wspomniał, że urządzenie stoi przed Basztą Lubańską, w kierunku zachodnim. O istnieniu wejścia wspomina relacja z remontu, z maja 1573 r., ale możliwe jest, że w późniejszym okresie podczas któregoś z remontów, otwór prowadzący do wnętrza z nieznanych powodów został zamurowany. Na miejscu straceń wielokrotnie dokonywano skutecznej eliminacji jednostek uznawanych za szkodliwe i łamiące prawo, przez co lista straconych jest bogata. Wyroki wydawane przez miejscowych ławników odnotowywano w księdze, którą zdobiło przedstawienie szubienicy, koła egzekucyjnego, katowskiego miecza i pęku rózeg. W lutym 1556 r. powieszono 4 rzezimieszków, kolejna masowa egzekucja odbywa się 4 czerwca 1573 r. W orzeczonych wyrokach powieszenia często precyzowano rodzaj stryczka mającego posłużyć do jej wykonania. Przykładem mogą być zalecenia Praskiej Izby Apelacyjnej dla lwóweckich sędziów z 1691 r., w których to skazani za kradzieże zawiśli na łańcuchach. W 1575 r. ciało mężczyzny, któremu udowodniono morderstwo, rwano cęgami i łamano kołem. W czerwcu 1609 r. połamano kołem egzekucyjnym, a następnie spalono ciało Valentina Kretschmera, który dopuścił się zabójstw, podpaleń, włamań do kościołów, kradzieży i cudzołóstwa. Podobny los spotkał w 1611 r. Hansa Meissnera i rok później Christofa Langego. 5 listopada 1678 r. na miejscowym placu kaźni zostaje stracony Georg Glotsch za liczne włamania do kościołów, któremu kat ściął głowę mieczem, a następnie zwłoki położył na kole egzekucyjnym. za te czynności kat otrzymał wynagrodzenie w wysokości 2 talarów i 18 groszy. Koszt zakupu materiału na spodnie i pończochy dla skazanego Glotscha wyniósł ponad 12 groszy. Dodatkowo przed wykonaniem wyroku otrzymał tzw.śmiertelna koszulę, która kosztowała 22 grosze. Orzeczenia ławników wykonywano nawet wtedy, gdy skazany przedwcześnie zmarł w więzieniu. Jeśli szubienica była poważnie zniszczona miasto zarządzało jej renowację. Muzyka, dźwięki bębnów i piszczałek, odświętne odzienia podczas marszu do szubienicy nie służyły jedynie uciesze zebranych, ale miały także swój wydźwięk magiczny – ich zadaniem było odstraszenie złych dusz, duchów i mocy, które gromadziły się jak wierzono na miejscu straceń. Natomiast rozpoczęcie prac przez przedstawicieli władz i sądu gwarantowało zachowanie usilnie strzeżonego honoru i dobrego imienia. Kolejne remonty szubienicy przeprowadzano w czerwcu 1622 r. i październiku 1678 r. Niespodziewanego odkrycia dokonano podczas rozbiórki szubienicy w marcu 1820 r., gdy z polecenia referenta miejskiego w jej wnętrzu przy murze rozkopano ziemię, aby przekonać się czy zostaną odnalezione szczątki straconych. Pierwsza czaszkę znaleziono na głębokości około pół metra i kolejno wydobyto leżące naokoło 14 czaszek i innych kości. Rozkopano również środkowy plac wewnątrz szubienicy, gdzie odnaleziono 9 czaszek. Materiał pozyskany z rozbiórki szubienicy wykorzystano do budowy stajni na jednej z posesji należącej do medyka, obecnie ul.Malinowskiego. Kronikarz prócz precyzyjnego zobrazowania lwóweckiej szubienicy, przedstawił obok niej wygląd kamiennego pręgierza.

(źródło: „Sudety” 07/10)

:

Leave a Reply

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...