GeoExplorer

Tag: gryfów śląski

Legenda o skarbie młynarza…

by on Sty.23, 2014, under Legendy

Pewnego razu biedna dziewczyna z Krzewia Wielkiego, urodzona w niedzielę, wracała w pierwsza majowa noc do domu z odwiedzin w Gryfowie Śląskim. Kiedy dotarła w pobliże jednego ze wzgórz, Buchberg, nagle zobaczyła nad nim wielobarwne światło. Zaciekawiona podeszła bliżej i znalazła strzeżone przez psy otwarte wejście do skał. Podeszła więc bliżej i w małym pomieszczeniu zauważyła młynarza, który oglądał i liczył swoje skarby. Przed nim leżały drogocenne przedmioty wykonane ze szlachetnych kruszców, biżuteria, wspaniałe perły z Kwisy, stosy złotych i srebrnych monet. Przerażona dziewczyna stała nieruchomo, zdumiona i zaskoczona blaskiem tak wielkiego skarbu. Jej przerażenie nie minęło, gdy młynarz przyjaźnie zwrócił się do niej: – Dobrze, że tu trafiłaś. Daję ci więc sto sztuk złota, abyś użyła go na swoje wiano. Zmów tylko za mnie Ojcze nasz. za sto lat ponownie będzie mnie tu znaleźć. Poruszona tym co się stało, dziewczyna uciekła, pędząc co sił w nogach do domu. Tam opowiedziała o wszystkim rodzicom. Nazajutrz wróciła z ojcem, matka i braćmi w miejsce spotkania z młynarzem, ale niczego już tam nie znaleziono. Do dzisiaj czarne psy z błyszczącymi i gorejącymi ślepiami, z wielkimi jęzorami pilnują skarbu ukrytego wewnątrz wzgórza. Niełatwo go odnaleźć i zdobyć. Może tego dokonać osoba urodzona w niedzielę, ale nie zawsze, a jedynie podczas nocy Walpurgii.

Leave a Comment :, , więcej...

Legenda o Trzech Sosnach…

by on Sty.23, 2014, under Legendy

Przy drodze między Gryfowem Śląskim a Lwówkiem Śląskim, w pobliżu wsi Ubocze, stała dawniej grupa sosen, którą okoliczni mieszkańcy nazywali Trzema Sosnami. Po zdobyciu pobliskiego zamku Podskale miało miejsce pewne wydarzenie. Mury warowni leżały już w gruzach, więzionych w nim okolicznych chłopów uwolniono, a rycerza-rabusia Nikola von Czirna i jego drużynę wzięto do niewoli. Wszystkich przekazano w ręce kowarskich górników. Mieli oni największy udział w zdobyciu zamku i dlatego im właśnie przypadło ukaranie złoczyńców. Początkowo zamierzali zabrać Czirna wraz z kompanami do Jeleniej Góry i oddać tam pod sąd. Jednak doprowadzenie tam całej grupy pojmanych wydawało się nieco uciążliwe. Ponadto zachodziła obawa, że górnicy, rozzłoszczeni na złoczyńców i pełni gniewu oraz pragnienia zemsty, mogliby dokonać samosądu. Postanowiono więc wykonać wyrok na miejscu, wykorzystując do tego rosnące w pobliżu sosny. Na nich więc, bez niepotrzebnych uprzejmości i zbędnych ceregieli, wszystkich napadających na okolicznych chłopów rabusiów powieszono. Usatysfakcjonowani górnicy wrócili do swojej pracy w kowarskich kopalniach.

Leave a Comment :, , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...