GeoExplorer

Tag: Karpaty

Rezerwat „Skałka Rogoźnicka”

by on Sty.02, 2018, under Ciekawe miejsca

Panorama kamieniołomuSkałka Rogoźnicka 710 m n.p.m. położona jest około 2 km na południe od wsi Rogoźnik, na prawo od terenu byłego kamieniołomu wapienia, z dala od wszelkich szlaków turystycznych, co powoduje że jest znana w bardzo niewielkim stopniu. W Rogoźniku są mało zauważalne oznaczenia jak do niej dotrzeć. Warto spytać mieszkańców o właściwą drogę lub skorzystać z aplikacji nawigacyjnych (np. Geoportal). Kamieniołom jest znacznie oddalony od zabudowań wsi i zlokalizowany pośród łąk do wypasu bydła. Aby dotrzeć do Skałki należy przejechać przez most nad rzeką Wielki Rogoźnik, za nim pozostawić auto i dalej kierować się pieszo przez bród potoku Trawny. Po przekroczeniu brodu i wyjściu na łąki, przed nami zarysują się oddalone o 500 metrów ściany kamieniołomu i Skałki Rogoźnickiej.

Już na początku XIX wieku Skałka była licznie odwiedzana przez geologów z Krakowa i Lwowa, a nawet z Europy (Niemiec, Austrii), którzy pozyskiwali skamieniałości do opracowywania kolekcji. Podczas II wojny światowej niestety zbiory te w większości uległy zniszczeniu. Ponowne tworzenie kolekcji fauny muszlowca po II wojnie światowej i ich nowoczesne opracowanie, stworzyło podstawę do rewizji dotychczasowych oznaczeń amonitów, co umożliwiło określenie wiekowych zasięgów wyróżnianych tu warstw.
Muszlowiec rogoźnicki ułatwia litostratygrafię, gdyż jest bardzo dobrze poznany i klasycznie wykształcony, wyróżniony jest jako stratotyp ogniwa muszlowca z Rogoży.Skałka RogoźnickaSzczególne walory tej formacji spowodowały, że Zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego nr 132 z dnia 27 lipca 1961 roku utworzono tutaj rezerwat przyrody nieożywionej, co wiązało się z częściowym zaprzestaniem pozyskiwania wapienia w jej najbliższej okolicy, lecz dopiero około 1977 roku całkowicie wstrzymano eksploatację w kamieniołomie.
Rezerwat „Skałka Rogoźnicka” chroni skałkę zbudowaną z górnojurajskich i dolnokredowych skał należących do jednostki czorsztyńskiej. Są to sparytowe i mikrytowe muszlowce z wieloma skamieniałościami. Ten wysokiej klasy obiekt naukowy ma też znaczenie ponadregionalne, ponieważ spotykana tu fauna najlepiej reprezentuje biostratygraficzny poziom amonitowy Semiformiceras semiforme w obszarze alpejsko-karpackim.

Wapienne skały położone obok nieczynnego kamieniołomu, jak i odsłonięcia ich przekroju na terenie kamieniołomu, są unikalnym w skali europejskiej stanowiskiem geologicznym ze względu na niebywałe bogactwo skamieniałości.
Skałki Rogoźnickie jako jedyne w Polsce (!) zostały wpisane w 1989 roku na Listę Światowego Dziedzictwa Geologicznego UNESCO, jako wysokiej klasy obiekt naukowy o międzynarodowym znaczeniu paleontologicznym i stratygraficznym.
Paleontologia jest działem nauk biologicznych zajmujących się badaniem skamieniałości i śladów działalności życiowej organizmów. Na ich podstawie ustalana jest historia życia na Ziemi. Stratygrafia zaś zajmuje się badaniem wieku i następstwa skał.MuszlowiecFormacja rogoźnicka pod względem geologicznym przynależy do Pienińskiego Pasa Skałkowego, który to rozciąga się spod Wiednia aż po Karpaty Rumuńskie, a sama skałka stanowi jedną z najbardziej wysuniętych na zachód jego wychodni.
Jest to jednostka tektoniczna zbudowana ze skał mezozoiku i palogenu, bardzo silnie sfałdowana podczas późnokredowych i trzeciorzędowych orogenez. Tym samym stanowi jeden z unikalnych i najcenniejszych obiektów geologicznych tego pasa.
Skałki Rogoźnickie posiadają budowę diapirową, co oznacza że bloki i soczewki twardych wapieni zaklinowane zostały tektonicznie pośród bardzo intensywnie sfałdowanych miękkich marglach górnokredowych. W historii geologicznej Pienińskiego Pasa Skałkowego Skałka Rogoźnicka ma szczególne znaczenie dla stratygrafii i rozpoznania granicy jury i kredy, a dokładniej pięter tytonu i beriasu.

Skałki znajdujące się w kamieniołomie to stratotypowe (wzorcowe) odsłonięcie ogniw muszlowca. W dolne części zbudowane są przez wyraźnie uławicone, sparytowe muszlowce amonitowe, przechodzące ku górze w muszlowce mikrytowe.
Muszlowiec, jak potocznie określa się wapień muszlowcowy czy zlep muszlowy, jest węglanową skałą organogeniczną, powstałą w wyniku scementowania, bezładnie ułożonych muszli małżów, ślimaków, ramienionogów, aptychów, głowonogów (amonitów, belemnitów, łodzików) lub małżoraczków a także mszywiołów, liliowców i dużych otwornic.
Muszlowce zwykle tworzyły się w płytkim morzu w strefie litoralnej.Muszlowiec z amonitemGłówny ich budulec stanowi węglan wapnia (kalcyt i aragonit), z dodatkiem minerałów ilastych, ziaren detrytycznego kwarcu, chalcedonu, hematytu, goethytu, syderytu i innych minerałów.
Zabarwienie muszlowca jest różnorodne, od barwy białej przez żółtawą, kremową, jasnoszarą, żółtobrunatną do brunatnej. W kamieniołomie można dostrzec wiele kolorów, które są między innymi wynikiem wytrącania się związków żelaza (kolor rudy, czerwony, brunatny) i manganu (kolor czarny) pod wpływem czynników atmosferycznych, infiltracji górotworu przez wodę nasyconą różnymi związkami chemicznymi i innych przyczyn.

Wyjątkowy czerwony muszlowiec, od nazwy miejscowości Rogoźnik, nazwano muszlowcem rogoźnickim lub inaczej muszlową brekcją rogoźnicką (czerwony fragment na wschodniej ścianie kamieniołomu).
W kamieniołomie wschodnim pozyskiwano białe wapienie krynoidowe, białe muszlowce mikrytowe i czerwone muszlowce mikrytowe. W kamieniołomie zachodnim odsłaniają się górnokredowe margle, głównie czerwone, ale również szare i zielone. Oba typy litologiczne złożone są z pokruszonych muszli amonitów, ramienionogów, aptychów, fragmentów liliowców połączonych głównie grubokrystalicznym sparytem i w niewielkiej ilości mikrytowym matrixem.
W Polsce muszlowce amonitowe pojawiają się wyłącznie w górnej jurze pienińskiego pasa skałkowego.Kamieniołom w RogoźnikuWapień krynoidowy, inaczej trochitowy, stanowi odmianę wapienia organodetrytycznego utworzonego z elementów szkieletowych liliowców Crinoidea, najważniejszej pod względem skałotwórczym grupy szkarłupni Echinodermata. Szkielety zbudowane są z kalcytu, przy czym każdy element, na przykład kolumnalim, człon łodygi liliowca (dawniej trochit), utworzony jest z jednego kryształu tego minerału, charakteryzującego się trójkierunkową łupliwością.
W Polsce wapienie krynoidowe występują na powierzchni w utworach dewonu i dolnego karbonu oraz triasu, a na Podhalu w środkowej jurze Tatr i Pienińskiego Pasa Skałkowego.

Sparytem określa się rodzaj spoiwa węglanowych skał osadowych (wapieni), utworzonego przez widoczne makroskopowo kryształy węglanów, głównie kalcytu (kalcysparyt), o rozmiarach od kilku setnych milimetra do kilku milimetrów. Oświetlone spoiwo sparytowe na przełamie skały daje efekt „iskrzenia”, z powodu odbijania się światła od ścian kryształów.
Sparyt może krystalizować w sposób pierwotny (w przestrzeniach między składnikami ziarnistymi) lub wtórny, tak zwany neosparyt (rekrystalizacja mikrytu lub składników ziarnistych).Wapień muszlowcowyMikrytem (pelitem) określa się rodzaj spoiwa węglanowych skał osadowych (wapieni), utworzonego przez niewidoczne makroskopowo kryształy węglanów, głównie kalcytu (kalcymikryt), o rozmiarach rzędu kilku tysięcznych milimetra. Makroskopowo mikryt ma postać jednorodnego wapienia. Nawet pod mikroskopem zwykle nie sposób wyróżnić poszczególnych kryształów i ziarn, widoczne są ciemne agregaty kalcytu. Mikryt zwykle tworzy się w wyniku strącania chemicznego lub biochemicznego. Mikrytowa masa wypełniająca może występować jako jedyny składnik wapieni lub współtworzyć spoiwo czy też masę wypełniającą wraz ze składnikami ziarnistymi

Skałka Rogoźnicka znajduje się po prawej stronie kamieniołomu i składa się z dwóch części rozdzielonych pęknięciem, które powstało miliony lat temu. Szczelina rozdzielająca skałę wypełniła się usypiskiem rumoszu skalnego. Po południowej stronie skałki odsłaniają się warstwy powstałe w dolnym i środkowym tytonie: muszlowce sparytowe z wkładką muszlowca mikrytowego, zaś północna część skałki zbudowana jest z muszlowca mikrytowego reprezentującego pogranicze tytonu górnego i dolnego beriasu.
Większość muszli jest pusta, z dobrze wykrystalizowanymi druzami, szczotkami i geodami kalcytowymi wewnątrz. Rozmieszczenie szczątków fauny w strukturze skalnej jest chaotyczne.AmonityMiejscami skamieniałości występują w postaci nagromadzeń fragmentów skorup i szkieletów.
Spotyka się również całe, piękne okazy amonitów, które są widoczne na poprzecznych przekrojach muszli. Sporadycznie spotkać można występujące również w muszlowcach korale osobnicze.
Białawe muszlowce mikrytowe są ewenementem w całym paśmie Karpat i wymagają skutecznej ochrony.
Obok opisanych skałek (w kamieniołomie), na ścianie o wysokości około 12 metrów, odsłaniają się gruboławicowe, czerwone, mikrytowe muszlowce amonitowo-brachiopodowe, zawierające szczątki liliowców i nieliczne pojedyncze korale, o miąższości około 10 metrów.

To urokliwe miejsce, dające możliwość wzbogacenia swojej wiedzy na temat dziejów Ziemi, zaobserwowania unikatowej budowy geologicznej i skamieniałości pradziejowej fauny. Jest to stratotyp ogniwa muszlowca z Rogoży, a zarazem jedyna wychodnia tego typu wapieni tytonu w całym łańcuchu alpejsko-karpackim.
Podczas zwiedzania należy zachować ostrożność nad urwiskiem, jak i na odpadające fragmenty skał. Na terenie rezerwatu obowiązuje zakaz pozyskiwania materiału skalnego, roślinnego, uprawiania wspinaczki i innych sportów, biwakowania i rozpalania ognia. W ostatnim okresie czasu nasiliła się dewastacja terenu przez amatorów jazdy terenowej (cross, quad).Geody kalcytoweDekadę temu powstał projekt dydaktycznego zagospodarowania rezerwatu, w którym zawarto szereg rozwiązań, począwszy od wyznaczenia i oznakowania dojścia poprzez urządzenia zabezpieczające jak stopnie, barierki, itp., po zagospodarowanie dydaktyczne w formie ścieżki dydaktycznej z tablicami informacyjnymi. Ważnym elementem jest także zapobieganie dewastacji związanej głównie z nielegalnym poborem minerałów i skamielin oraz samego wapienia. Należy podkreślić raz jeszcze, że utwory występujące w kamieniołomie, oprócz szczególnego znaczenia stratygraficznego mają unikatową wartość paleontologiczną jako miejsce bogactwa i różnorodności kopalnej fauny.
Rezerwat (kamieniołom) położony jest na terenach prywatnych kilku właścicieli.

Możliwość komentowania Rezerwat „Skałka Rogoźnicka” została wyłączona :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Diabli Kamień koło Szczyrzyca

by on Gru.29, 2017, under Ciekawe miejsca

DKGrupa skalna, Diabli Kamień 325 m n.p.m., znana również pod nazwą Diabli Kamień koło Szczyrzyca, znajduje się u południowo-wschodnich podnóży góry Grodzisko 618 m n.p.m. leżącej w Beskidzie Wyspowym, 3 km od Szyczyrzyca, po lewej stronie drogi Szczyrzyc – Raciechowice, w miejscowości Krzesławice (Smykań). Sterczy ona samotnie nad doliną Stradomki. Często spotyka się skojarzenia jego położenia ze Szczyrzycem w gminie Jodłownik. Obok prowadzi małopolski szlak architektury drewnianej. Na Diablim Kamieniu zaczyna się czarny szlak, będący jednocześnie Drogą Krzyżową (ta zaczyna się u podnóża i kończy przy kapliczce), biegnący przez Przełęcz pod Grodziskiem na górę Klasztorówka, na której znajduje się grodzisko z V – IV w. p.n.e. i na górę Grodzisko 618 m n.p.m. – z przełęczy odbija szlak niebieski na gród szczyrzycki z XII – XIII wieku i dalej do Poznachowic Górnych.

Piaskowcowa formacja skalna jest pomnikiem przyrody nieożywionej, o długości około 65 metrów, szerokości do 12 metrów i wysokości względnej wahającej się od 17 do 25 metrów. Od zachodu grupa skalna jest lekko nachylona do pól uprawnych wysoką ścianą, wykorzystywaną przez miłośników wspinaczki skałkowej i boulderingu.
Ta potężna wychodnia piaskowców, nie pasująca do okolicy – niespodziewanie pojawia się na niewielkim wzniesieniu i nie stanowi jednolitej bryły skalnej – posiada liczne spękania, wnęki, wyżłobienia, kociołki eworsyjne (wietrzeniowe), szczeliny, fragmentacje, a na samym szczycie kilka niewielkich wgłębień, kociołków i mis wietrzeniowych, w których gromadzi się woda opadowa. Wgłębienia te znajdują się na poziomych lub słabo nachylonych powierzchniach skały, będąc produktami wietrzenia chemicznego i mechanicznego. We fliszu karpackim odnalezione zostały na niewielu skałach.DK1Formacja skalna jest przedzielona szczeliną na dwie części. Niegdyś obie były połączone przejściem w postaci drewnianego przerzuconego mostka, obecnie zaś by dotrzeć na drugą część trzeba szczelinę przeskoczyć. W górnym fragmencie znajduje się galeryjka, częściowo naturalna, częściowo wykuta w piaskowcu. Na szczyt można wejść od strony południowej. Osadzono na nim metalowy krzyż. Większy, drewniany krzyż znajduje się u podstawy Diablego Kamienia, od strony pól (zachodniej). Wystawiony został 13 sierpnia 1999 roku w 80-tą rocznicę Bitwy Warszawskiej 1920′ (Cudu nad Wisłą) a fundatorami jego byli okoliczni mieszkańcy, w szczególności kombatanci wojenni oraz członkowie Związku Szczyrzycan.
Patrząc na ostańca od strony krzyża można zauważyć barwne „odciski palców diabła” (legenda) i charakterystyczne zagłębienia w kształcie rowków, które powstają wskutek działalności wody deszczowej wypłukującej spoiwo.
Wyraźnie widać, że skała jest nachylona. Dawniej biwakowano u jej stóp, podpierano ją tradycyjnie patykami, aby się nie przewróciła.

Diabli Kamień zbudowany jest ze średnio- i gruboziarnistych piaskowców ciężkowickich przecinających pstre łupki, które są bardziej podatne na procesy wietrzeniowe, dzięki czemu został wypreparowany ze wszystkich stron wskutek działalności czynników niszczących, którą ułatwiła mała odporność przylegających od wschodu i zachodu warstw łupkowych.
Piaskowce ciężkowickie (górny paleocen-dolny eocen, 65-34 mln lat temu) są gruboklastycznymi i bardzo gruboławicowymi osadami fliszowymi, fluksoturbidytami. Wydziela się je w śląskiej i magurskiej jednostce tektonicznej Karpat. Uważane są za osady zdeponowane na podmorskich stożkach, jako osady podmorskich kanałów. Utwory podobne do piaskowców ciężkowickich uważane są za osady spływów masowych, turbidyty proksymalne, osady spływów ziarnistych. Piaskowce ciężkowickie są badane od ponad 130 lat. Pierwotnie opisywane były pod nazwą „piaskowców eoceńskich”.DK4Jako piaskowce ciężkowickie opisywane są od 1883 roku, kiedy to zostały wyróżnione z serii utworów fliszowych. Sama nazwa piaskowców pochodzi od miejscowości Ciężkowice, 40 km na południe od Tarnowa, gdzie są one charakterystycznie wykształcone i dobrze odsłonięte (Rezerwat „Skamieniałe Miasto”).
Według niektórych teorii o genezie Diablego Kamienia, ta grupa skalna została odcięta od strony południowej i północnej przez potoki, z kolei od strony wschodniej i zachodniej została wypreparowana z otaczających ją łupków przez denudację. Reszta dokonała się za sprawą procesów wietrzenia. Wszystko wskazuje na to, że w przeszłości geologicznej Diabli Kamień był soczewą piaskowców osadzonych w mniej trwałych łupkach.

Diabli Kamień od dawien dawna był i jest popularnym miejscem oraz atrakcją turystyczną. O popularności tego miejsca stanowił nie tylko sama grupa skalna ale również legendy na temat jego powstania i fakt, że mieszkał tu stale na niewielkim placyku po wschodniej stronie Diablego Kamienia pustelnik z klasztoru cystersów w Szczyrzycu, bardzo pobożny i życzliwy ludziom człowiek, który chętnie rozmawiał z odwiedzającymi to miejsce, wypytującymi go o szczegóły jego życia. Krąży wiele opowieści o jego życiu w leśnym zaciszu, w niewielkiej pustelni, spędzającego noce w otwartej trumnie, pałaniu się pszczelarstwem i hodowlą kóz, codzienną wędrówką do klasztoru w Szczyrzycu na msze i obiady. Obok jego pustelni stała szopa dla kóz i niewielka kaplica p.w. Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Tak naprawdę, na przełomie dziejów mieszkało tutaj kilku pustelników i trudno poddać weryfikacji o którą postać chodziło.

Pod lasem znajdowała się jeszcze kaplica św. Benedykta, która obecnie została przewieziona do renowacji. Pewnie też z tych względów, to znaczy pustelników związanych z Opactwem Cystersów w Szczyrzycu, miejsce to było błędnie kojarzone z gminą Jodłownik.
Pustelnia św. Benedykta w Krzesławicach-Podkamieniu powstała w 1886 roku. Pustelnię tworzyły: kaplica, dom oraz kapliczka. Kaplica została wybudowana w konstrukcji szkieletowej, na rzucie prostokąta, z trójbocznym zamknięciem od południa. Wyposażenie kaplicy stanowią dwie stacje Drogi Krzyżowej, ołtarz  oraz szafka z woskową figurą Matki Boskiej z Dzieciątkiem (z XIX wieku). Dom pustelnika jest drewniany, parterowy z dwuspadowym symetrycznym dachem krytym blachą. Powyżej pustelni zbudowano w konstrukcji szkieletowej drewnianą kapliczkę, w postaci niedużego obiektu na planie prostokąta, w której wnętrzu umieszczono ołtarzyk z oleodrukiem Matki Boskiej i drewniany krucyfiks.DK5Wszystkie obiekty znajdujące się przy Diablim Kamieniu są drewniane, wybudowane w 1886 roku staraniem pustelnika Antoniego Rąpa.
Historia ascetycznej chatki w podszczyrzyckim przysiółku sięga początków XIX wieku i jest dość zawiła pod kątem jego mieszkańców i zdarzeń (krążą różne wersje, o różnych postaciach). Jest to miejsce z bogatą historią w tle.
W 1810 roku w kamiennej szczelinie zamieszkał Andrzej Grzybowski. Wkrótce miał zostać zamordowany przez złodziei. Po jego śmierci przybyli kolejni pustelnicy. To okoliczni mieszkańcy mieli wybudować im drewnianą chatkę.
O uporządkowanie pewnego galimatiasu informacyjnego na temat pustelni na Diablim Kamieniu (kolejnych pustelnikach), pokusił się i podjął spisania jej historii o. Romuald Raja (1927-1997) z Opactwa Cystersów w Szczyrzycu. W swojej oryginalnej kronice zawarł najważniejsze fakty z dziejów pustelni i najciekawsze informacje o pustelnikach. Zatem przejdźmy i oprzyjmy się na niej:

– Andrzej Grzybkowski jako rekrut uczynił ślub, że jeśli szczęśliwie odsłuży wojsko, to osiądzie w pustelni. Tak też się stało – w 1810 roku zamieszkał w szczelinie „Kamienia”. Po pewnym czasie obok kamienia wybudował kapliczkę. Zamieszkując pustelnię, w wieku 46 lat, otrzymał wiadomość z rodzinnych stron, Grybów lub Gorlice, o rzekomym spadku. Większą część otrzymanych pieniędzy rozdał ubogim, gdy wrócił do pustelni z pozostałą niewielką sumą, został zamordowany przez miejscowych karczmarzy z Poznachowic Górnych, spodziewających się dużego zysku. Zabójców osadzono w więzieniu w Wiśniczu, gdzie zmarli nie doczekawszy końca wyroku. Po śmierci Grzybkowskiego pustelnia pozostawała długo opuszczona;

– Urban Jan Kanty Popiel ze Starego Sącza, tercjarz zakonu św. Franciszka, pojawił się w 1848 roku. Właściciele pobliskich Zegartowic i pustelni, państwo Załuscy, wybudowali skromny domek dla niego, poświęcony następnie przez cystersów ze Szczyrzyca. Popiel był człowiekiem życzliwym i dobrodusznym, chętnie spotykał się z ludźmi, prowadził również pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej. Zmarł w 1862 roku po 14-letnim pobycie w pustelni, w wieku 86 lat;

– Błażej Starmach z Pcimia, po ukończeniu gimnazjum w Nowym Sączu był przez pewien czas w klasztorze ojców kapucynów w Krakowie. Pracował jako nauczyciel. Zmarł w 1876 roku mając 45 lat;DK6– Benedykt Gawlikowski, były ziemianin, później zakonnik, franciszkanin, zmarł w 1881 roku;

– Jakub Papież z Wilkowiska, wcześniej żonaty, pracował w klasztorze szczyrzyckim. W wieku 80 lat przybył do pustelni, zmarł na apopleksję w 1883 roku;

– Antoni Gabryel Rąp, franciszkanin ze Lwowa. Przed  ślubami zakonnymi był żonaty. Pracował w drukarni, wskutek nieszczęśliwego wypadku maszyna pogruchotała mu rękę. Mimo orzeczonej przez lekarzy amputacji ręka mu się zrosła i wyzdrowiała. Uznał to za zrządzenie Opatrzności i ruszył na pielgrzymkę do Lourdes, na stare lata osiadając w pustelni. Z bratem Jędrzejem Jarzębińskim wybudował obecną kaplicę neogotycką w 1886 roku. Ich autorstwa są także stacje drogi krzyżowej. Antoni Rąp zmarł w 1892 roku;

– Roch Jankiewicz z zakonu Reformatów przebywał tu kilka lat, po czym nakazem władz duchownych wrócił do klasztoru;

– Józef Półtorak z Koźmic Wielkich (koło Wieliczki) przybył mając 42 lata. Wyrabiał koronki, różańce, sztuczne kwiaty do kościołów. Był człowiekiem niezwykle pobożnym, odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Po kilkuletnim pobycie przeniósł się do pustelnię w Kalwarii Zebrzydowskiej;

– Wojciech Benedykt Stępień spod Mielca przebywał tu dwa lata i przeniósł się do pustelni w Odrowążu;

– Antoni Chrząstowski, franciszkanin, urodzony w 1869 roku w Hulanikach na Wołyniu. Będąc podoficerem carskim przeszedł wojnę rosyjsko-japońską. Z własnych pieniędzy wzniósł nową pustelnię i odrestaurował kapliczkę. Z racji służby w armii rosyjskiej nazywany był przez miejscowych „Moskalem”. Po 20 latach pobytu przeniósł się do pustelni w Spytkowicach, gdzie został zabity przez złodziei;

– Jan Olędzki, franciszkanin z Kielc w pustelni przebywał kilka lat, w latach 20-tych i 30-tych XX wieku. Był człowiekiem skrytym, małomównym, przez to niezbyt lubianym przez okolicznych mieszkańców. Zmarł w Krakowie po dłuższym pobycie w szpitalu;DK2– Florian Klamka, długobrody franciszkanin z Libiąża, zajmował się zielarstwem. W pustelni przebywał najdłużej ze wszystkich – 51 lat. Wcześniej był górnikiem, potem kościelnym, wstąpił do karmelitów w Czernej, ostatecznie przystał do reformatów w Krakowie. W Kalwarii Zebrzydowskiej spotkał się z Józefem Półtorakiem podejmując decyzję o opuszczeniu zakonu i rozpoczęciu pustelniczego życia. Był człowiekiem uczynnym i życzliwym, pomagał miejscowym w pracach polowych, założył ogródek różany koło pustelni, oprowadzał turystów po Diablim Kamieniu i okolicy. Pod koniec życia, ze względu na podeszły wiek i liczne choroby przeniósł się do swej siostry, do Libiąża, gdzie zmarł w 1995 roku;

Ostatnim pustelnikiem o którym chyba najwięcej obecnie się mówi był:
– Zygmunt Młynek, nazywany Kamilem, pochodził z Tłuczani koło Wadowic. Był ostatnim pustelnikiem, mieszkającym tu 11 lat, do 1995 roku. Przybył z klasztoru kamilianów z Zabrza, był nowicjuszem u cystersów szczyrzyckich. Inna wersja mówi, że będąc osobą świecką, miał złożyć śluby przez biskupem, że swój czas będzie spędzać na ciągłej modlitwie, jednocześnie wyrzekając się wszelkich uciech życia. Ale ponoć Kamil nie miał duszy pustelniczej. Ponoć informacji na temat pustelnika Kamila można uzyskać w Opactwie Ojców Cystersów w Szczyrzycu lub parafii Góra Świętego Jana, do której należało nominalne zwierzchnictwo nad pustelnią. Zakonnicy twierdzą, że Kamil nie miał powołania do życia ascetycznego.

Miejscowi wspominają, że mimo ludzkich słabości był dobrym pustelnikiem, dbał o teren pustelni, utwardził podwórze, całość ogrodził siatką, sadził dookoła rośliny. Zajmował się malarstwem i rzeźbiarstwem. Chętnie przyjmował turystów, a nawet całe wycieczki szkolne, otrzymując za to niewielkie datki.
Opowiadał, że jego posiłek składa się przede wszystkim z korzonków, a za łoże służy mu trumna, którą można było zobaczyć przez okno pustelni.
Na początku lat 90-tych XX wieku pojawiła się nowa właścicielka terenu Diablego Kamienia i Pustelni. Doszło między nimi do nieporozumień i Kamil wchodząc w konflikt z właścicielką gruntów niestety musiał opuścić pustelnię. W porywie złości miał roztrzaskać trumnę w której spał i wyjechał w Wielki Piątek 1995 roku do Krakowa (lub rodzinnych Wadowic). Właścicielka żądała od niego ponoć niebotycznej sumy za dzierżawę.DK3Od zwiedzających turystów miała pobierać opłatę w wysokości 2 złotych za wstęp, narażając się także miejscowym, od których również próbowała wyegzekwować tę opłatę, gdy wracali po pracy przez jej teren do domów. Kamil sentymentalnie ma po dziś dzień często odwiedzać to miejsce.
Po nim, pojawiało się kilku chętnych do ascetycznego życia, niestety żadnemu z nich nie udało się zostać na dłużej zostać w podszczyrzyckim przysiółku. W drugiej połowie lat 90-tych XX wieku „pustelnikowania” próbowała tutaj nawet zakonnica, ale po konflikcie ze wspomnianą właścicielką gruntu szybko zrezygnowała. Obecnie obiektów nie zajmuje żaden pustelnik.
Kaplica i pustelnia były wielokrotnie okradane i dewastowane. Teren ogrodzony jest siatką.

Analizują powyższą historię pustelnictwa, nasuwa się wniosek, że nie była ona najszczęśliwsza, jakby Diabli Kamień naprawdę pochodził z rąk diabła i ciążyła na tym miejscu jakaś klątwa. Z powstaniem tego miejsca związana jest pewna legenda, którą można usłyszeć od miejscowych. Asumptem do jej powstania mogły być także fragmenty meteorytu przechowywane w klasztorze.
A miało to być tak:

Niegdyś czarownica z diabłem nad brzegiem rzeki Raby w głębokim lesie niedaleko wsi Brzozowa mieszkała. Pewnego dnia drogą przez las przechodził muzykant wracający z wesela, niosąc instrument na grzbiecie. Napotkał go diabeł a gdy basy zobaczył kazał sobie grać do tańca. Zaczął hulać i kręcić się, zaś muzykantowi za każdą piosenkę wrzucał złotego dukata do basów. Cały dzień i noc tańcował a gdy pierwszy kur rano zapiał przykazał diabeł muzykantowi dukaty wydać na tylko na siebie i na swoją rodzinę. Przez wiele lat basista wraz z żoną dukaty na siebie tylko wydawali i obawiając się posądzenia o zaprzedane duszy diabłu, grajek przekazał złote dukaty zakonnikom, którzy budowali klasztor.Diabli Kamień ślady diabłaKupowali różnego rodzaju towary potrzebne do budowy i składali u siebie na podwórzu, a kiedy przychodzili zakonnicy po prośbie dawali im wozy pełne materiału na budowę. Z darowizn basisty i jego żony powstał piękny, wielki klasztor. A było to w roku 1234. Na wieść jak to klasztor powstał czarownica zaraz diabłu doniosła jaki to basista sposób wymyślił by wspomóc budowę klasztoru diabelskim grosiwem. Diabeł nie mogąc ścierpieć powstałego w Szczyrzycu klasztoru nawracającego ludzi od grzechu, już leciał basiście urwać łepetynę ale przecież on dukatów nie dawał, więc umowa nie została złamana. Postanowił więc czart klasztor rozwalić. Pomiędzy chmurami poleciał w góry Karpaty i wybrał największe głazisko jakie tylko mógł udźwignąć. Zakonnicy ze Szczyrzyca usłyszawszy o zamiarze diabła postanowili zawierzyć Bogu i modlić się.

Pędząc z powrotem prawie lądując przy klasztorze usłyszał modlitwy zakonników i dźwięk bijących na Anioł Pański kościelnych dzwonów. Dźwięk kościelnego dzwonu wypalił mu czartowskie uszy, wstrząsnął ciałem paskudnika i diablisko straciło całą swoją siłę. Głaz spadł na ziemię akurat tam gdzie przed laty cały dzień i całą noc czart przy weselnym grajku tańcował. Bezsilny diabeł spadając z wysokości na głaz wrył się kopytami głęboko. Gdy zlazł na ziemię, chciał rzucić nim w kościół ale tylko pazury wbijały się w twardą skałę. Nie miał mocy by go podnieść. Z rozpaczą przytulił się twarzą do kamienia i pozostawił jej odcisk. Kamień z trzema znamionami diabła – kopytami, twarzą i pięcioma wgłębieniami od pazurów można oglądać do dziś.

Możliwość komentowania Diabli Kamień koło Szczyrzyca została wyłączona :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Flisz podhalański

by on Cze.15, 2017, under Galimatias

Flisz podhalański w Rabie WyżnejFliszem nazywa się zespół skał terygenicznych cechujący się wielokrotną cyklicznością, w którym klasyczny cykl, tak zwaną sekwencję Boumy, rozpoczyna zlepieniec, nad nim zalega piaskowiec, następnie mułowiec, a najwyżej w profilu iłowiec. Flisz powstaje na skutek schodzenia po stoku kontynentalnym podwodnych prądów zawiesinowych i osuwisk oraz segregowania grawitacyjnego ziaren w czasie tego transportu. Prawie zawsze tworzył się w głębokim basenie morskim, u podnóża stoku kontynentalnego, jednakże znane są również sekwencje fliszowe w głębokich jeziorach.
Dawna definicja fliszu mówiła o serii osadów morskich powstających w wyniku wypełnienia geosynkliny, na krótko przed orogenezą.

To właśnie ze skał fliszowych zbudowane są między innymi zewnętrzne pasma Karpat – Karpaty Zewnętrzne, zwane także Karpatami fliszowymi – tak zwany flisz karpacki.
Ze względu na oddalenie od obszaru źródłowego materiału detrytycznego wyróżnia się: flisz bliski (proksymalny) i flisz daleki (dystalny), a ze względu na skład petrograficzny: flisz normalny, flisz daleki piaszczysty i flisz dziki.
Fliszem karpackim określa się regionalnie występujący flisz, składający się z serii naprzemianlegle ułożonych warstw skał osadowych morskiego pochodzenia, złożonych z ławic i warstw zalegających na sobie na przemian.

Skały te powstały na dnie mórz wskutek działalności tak zwanych prądów zawiesinowych, które doprowadziły do charakterystycznego, frakcjonalnego uwarstwienia. Uwarstwienie frakcjonalne fliszu charakteryzuje się nagromadzeniem grubego materiału skalnego w obrębie spągu warstwy i stopniowe przechodzenie w materiał coraz drobniejszy, aż do osadów ilastych w obrębie stropu danej warstwy.
W skład fliszu karpackiego wchodzi siedem budujących go skał:Flisz Rabska Góra– zlepieńce (grubookruchowa, lita skała osadowa o różnych barwach, składającą się z ziaren żwiru spojonych lepiszczem. W jego skład wchodzą głównie obtoczone okruchy skał, czym różni się od brekcji. Zlepieńce, podobnie jak żwiry, mogą być polimiktyczne, zawierające wiele różnych rodzajów otoczaków lub oligomiktyczne – ubogie lub zubożałe. Bardzo często występują wraz z piaskowcami tworząc pospolite przejścia: zlepieniec – zlepieniec piaszczysty – piaskowiec zlepieńcowaty – piaskowiec);

– piaskowce (zwięzła, zwykle drobnoziarnista skała osadowa, powstająca w wyniku lityfikacji (cementacji) piasku pochodzącego z wietrzenia skał za pomocą spoiwa. W jego skład wchodzą: jako szkielet ziarnowy kwarc, ortoklaz, mikroklin, plagioklazy, muskowit, biotyt, minerały ciężkie, glaukonit, okruchy skał, szczątki organiczne. Spoiwo może być kwarcowe, ilaste, żelaziste lub kalcytowe. Z Małopolski znany jest piaskowiec arkozowy, bogaty w skalenie, zazwyczaj szary, różowy lub czerwonawy);

– mułowce (zwięzła skała okruchowa, będąca zlityfikowanym (scementowanym) mułem. Złożona głównie z ziaren kwarcu, łyszczyków, skaleni, minerałów węglanowych i ilastych. W Polsce na powierzchni występuje między innymi w seriach osadowych karbonu, permu, kredy górnej, jako skała płonna w zagłębiach węglowych oraz często wśród różnowiekowych utworów górotwórczych południowej Polski. Słabo zmetamorfizowane tak zwane metamułowce występują w górskich seriach metamorficznych – metamorfikach);

– iłowce (rodzaj niezłupkowaconej skały osadowej w postaci skonsolidowanego iłu, o szarej barwie, frakcji/strukturze iłowej, bezładnej teksturze, której głównym składnikiem mineralnym jest kwarc, a pozostałymi minerały ilaste i okruchy, zlityfikowane ilastym spoiwem);Uławicowienie fliszu– łupki (szeroka grupa skał wykazujących dobrą łupkowatość. Nazwa stosowana jest zarówno jako określenie dotyczące skał metamorficznych (łupek metamorficzny, łupek krystaliczny), jak i skał osadowych o podobnym wyglądzie (łupek osadowy). Łupek jest skałą o zróżnicowanym składzie z charakterystyczną teksturą łupkową. Tekstura łupków osadowych jest spowodowana pierwotnym uwarstwieniem sedymentacyjnym lub wtórnym złupkowaceniem. Łupki klasyfikuje się ze względu na pochodzenie, skład mineralny, zastosowanie, szczególne właściwości lub miejsce występowania);

– rogowce (osadowe skały krzemionkowe tworzące warstwy, pochodzenia chemicznego, występującymi w postaci warstw o niewielkiej grubości. Zbudowane są z krzemionki o strukturze bezpostaciowej lub skrytokrystalicznej, najczęściej w postaci chalcedonu. Są skałami zwięzłymi i twardymi, barwy szarej lub brunatnej. W Polsce występują głównie na obszarze fliszu karpackiego i w miejscach masywów skał osadowych przedczwartorzędowych);

– margle (skały osadowe, przeważnie szarej barwy, składające się z węglanów wapnia lub magnezu i minerałów ilastych. Powstają w zbiornikach morskich lub jeziornych, w wyniku nagromadzenia się dużych ich ilości (węglanów z domieszką substancji ilastych). Stanowią formację przejściową pomiędzy skałami węglanowymi a ilastymi. Cechą charakterystyczną jest słaby, nieprzyjemny zapach. Ze względu na proporcje zawartości węglanów i minerałów ilastych rozróżnia się iłowiec marglisty, margiel ilasty, margiel i wapień marglisty).
Rogowce i margle występują we fliszu rzadziej niż reszta wymienionych skał.Flisz podhalańskiProces powstawania fliszu karpackiego trwał wiele milionów lat. Teren dzisiejszych Karpat przykrywały wody przybrzeżnego morza Tetydy, na dnie którego osadzał się w formie charakterystycznych warstw, materiał znoszony przez wody z pobliskiego lądu. Następnie nagromadzony, zdiagenezowany materiał skalny uległ sfałdowaniu, nasunięciu ku północnemu zachodowi, północy, północnemu wschodowi i wschodowi w formie płaszczowin i wypiętrzeniu.
Z fliszu karpackiego zbudowane są nie tylko Karpaty Zewnętrzne. Osadami fliszowymi wypełnione są również doliny otaczające Tatry: Orawa, Podhale wraz z Kotliną Zakopiańską i Gubałówką (tak zwany flisz podhalański) oraz Liptów i Spisz.

Flisz podhalański, będący odmianą fliszu karpackiego, powstał w najwyższym eocenie i oligocenie, po sfałdowaniu i częściowym wypiętrzeniu Tatr. Z fliszu podhalańskiego zbudowane są: Rów Podtatrzański (Rów Zakopiański z Kotliną Zakopiańską), Pogórze Spisko – Gubałowskie, Kotlina Orawsko – Nowotarska, Obniżenie Liptowsko – Spiskie (Kotlina Liptowska i Kotlina Popradzka).
Flisz podhalański dzieli się na następujące warstwy, korelowane w otworach wiertniczych przy pomocy charakterystycznych poziomów litologicznych (od najmłodszych do najstarszych):

– warstwy ostryskie – to seria skał osadowych, okruchowych, morskiego pochodzenia, głównie piaskowców, mułowców i iłowców, a także łupków, występujących w środkowej części synklinorium podhalańskiego (opisane zostały z rejonu Ostrysza). Reprezentują one flisz piaskowcowy – flisz normalny, w którym przeważają piaskowce, a łupki występują w niewielkich ilościach. Ich wiek oceniany jest na oligocen. Warstwy ostryskie są reprezentowane przez flisz piaskowcowy;Wapień we fliszu podhalańskim– warstwy chochołowskie – to seria skał osadowych, okruchowych, morskiego pochodzenia, głównie piaskowców, mułowców i iłowców oraz łupków. Warstwy chochołowskie występują w środkowej części (centralnej) synklinorium podhalańskiego. Najokazalej odsłaniają się w okolicach Chochołowa, na północ od Gubałówki oraz w rejonie Kacwina. Piaskowce i łupki występują w podobnych proporcjach. W piaskowcach widoczne są pełne sekwencje turbidytowe z występującymi w nich dość licznymi wkładkami tufitowymi. Ich wiek oceniany jest na oligocen. Warstwy chochołowskie reprezentują flisz piaskowcowo – łupkowy i łupkowo – piaskowcowy, flisz normalny;

– warstwy zakopiańskie – to seria skał osadowych, okruchowych, morskiego pochodzenia, głównie piaskowców, łupków oraz mułowców i iłowców. Warstwy zakopiańskie występują w południowej części synklinorium podhalańskiego, w Kotlinie Zakopiańskiej i ogólniej w Rowie Podtatrzańskim. Zalegają na eoceńskich wapieniach numulitowych, z którymi łączy je stopniowe przejście. Ich wiek oceniany jest na dolny oligocen. Przeważają w nich łupki ilaste, często laminowane. W dolnej części spotyka się nieliczne warstwy zlepieńców i piaskowców z redeponowanymi dużymi otwornicami wieku eoceńskiego. W górnej części rośnie zawartość piaskowców, odnotowano też pojedyncze warstewki tufitowe. Miąższość warstw zakopiańskich jest szacowana na około 1000 metrów. Występujące w północnej części synklinorium podhalańskiego warstwy szaflarsko – maruszyńskie są prawdopodobnie nieco starsze od warstw zakopiańskich, które mogą odpowiadać ich górnej części. Warstwy zakopiańskie reprezentują flisz łupkowy i piaskowcowo – łupkowy;Flisz w Rabie Wyżnej– warstwy szaflarskie / szaflarsko – maruszyńskie, to seria naprzemianlegle ułożonych warstw skał osadowych morskiego pochodzenia, składająca się z zalegających na przemian ławic i warstw zlepieńców, piaskowców, mułowców oraz iłowców. Powstała na dnie morza wskutek działalności tak zwanych prądów zawiesinowych, które doprowadziły do charakterystycznego, frakcjonalnego uwarstwienia. Warstwy szaflarsko – maruszyńskie są najniższą częścią fliszu podhalańskiego. Powstały prawdopodobnie na przełomie górnego eocenu i oligocenu oraz w dolnym oligocenie. Występują w nich liczne ławice piaskowców gruboziarnistych i zlepieńców. W piaskowcach widoczne są pełne sekwencje turbidytowe. Występują w północnej części synklinorium podhalańskiego. Ich granica z Pienińskim Pasem Skałkowym jest tektoniczna. Warstwy szaflarsko – maruszyńskie reprezentują flisz zlepieńcowo – piaskowcowo – łupkowy, inaczej zwanym fliszem proksymalnym.

Flisz generalnie jest ubogi w skamieniałości. Skamieniałości fliszowe należą do rzadkości i są reprezentowane przede wszystkim przez mikrofaunę, na przykład przez otwornice i ichnofosylie, a także bardzo liczne miejscami skamieniałości śladowe. Jedynie w rejonie Jasła – Birczy, w obrębie oligoceńskich łupków menilitowych i warstw jasielskich, występuje bogata fauna kopalna, obejmująca liczne gatunki ryb, rzadkie czworonogi oraz ptaki (na przykład z rodzaju Jamna i Eurotrochilus noniewiczi), w warstwach zakopiańskich duże otwornice.

Możliwość komentowania Flisz podhalański została wyłączona :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Pochówki wampiryczne w Polsce

by on Lip.25, 2014, under Historia

Pochówek wampiryczny z Gliwic (źródło zdjęcia internet)Pierwszym udokumentowanym pochówkiem wampirycznym na terenie Polski jest ten ze wsi Lalin (podkarpackie) z 1529 roku, nie mniej jednak najstarsze tego typu pochówki w Polsce datowane są na epokę żelaza (kultura wielbardzka, przeworska) ale dość często praktykowane były przez Słowian, a jedyny znaleziony szkielet z kołkiem osikowym wbitym w klatkę piersiową w okolicy serca był w Brześciu Kujawskim. Czym „są” wampiry? Krótko mówiąc istotami, które powstają ze zmarłych, wychodzą z grobu, polują na żywych i żywią się ich krwią, prawie nieśmiertelne, o wydłużonych kłach, z wieloma zdolnościami paranormalnymi jak regeneracja, ogromna prędkość czy nadludzka siła fizyczna, co nie wątpliwie wzbudzało lęk. W kulturze Słowian wampir mógł zrodzić się z niespalonych zwłok – obowiązku niedopełnionego przez rodzinę, czego konsekwencją miało być jej dręczenie (np.stosunki mężczyzn-wampirów z własnymi żonami). Słowiański wampir znajdował swój odpowiednik w innych kulturach, m.in. zachodniej średniowiecznej, jak przypuszcza się za sprawą  opowieści słowiańskich mamek przekazywanych dziatwie. Sugeruje to również znajomość wielu sposobów ich unieszkodliwiania. Wampirem mógł stać się zmarły, którego za życia przeklęto, zmarł śmiercią gwałtowną, dokonano profanacji jego zwłok, a także samobójcy, topielcy i wiedźmy. Wampirami mogli być też odmieńcy, których ciało było zniekształcone przez chorobę, wrodzoną wadę genetyczną, reumatycy, z chorobliwą bladością, zajęczą wargą, owłosionymi od wewnątrz dłońmi, dotknięci hirsutyzmem, osoby leworęczne, z krzaczastymi bądź zrośniętymi brwiami, z wystającymi zębami lub podwójnym kompletem zębów, bądź chorzy na porfirię – ciężką chorobę krwi. Jednymi z charakterystycznych objawów towarzyszących chorym na porfirię jest to, że w wyniku kontaktu ze światłem słonecznym zaczynają tracić naskórek i zanikają dziąsła czego konsekwencją jest odsłonięcie zębów wyglądających jak kły, a na dodatek zabarwionych na czerwono! Chorzy na porfirię mają łaknienie na krew dlatego w leczeniu podaje się im do jedzenia produkty krwiopochodne.

Wierzono, że wampiry mogą wcielać się i występować w postaciach zwierząt m.in. nietoperzy i wilków. Odstraszać miał je czosnek, cebula, srebro, światło słoneczne oraz symbole religijne jak krzyże czy woda święcona. Unicestwić mogło je jedynie przebicie serca drewnianym kołkiem, najlepiej osikowym, gdyż według wierzeń Słowian osika miała moc odpędzania złych duchów. Za skuteczną metodę uważano też obcięcie wampirowi głowy i ułożenie jej między jego nogami by wampir nie mógł jej znaleźć. Nieboszczykowi dla pewności wpychano też w usta główkę czosnku, kawałek żelaza, cegłę, klatkę piersiową przygniatano ciężkimi głazami, kaleczono pięty, podcinano ścięgna, wkładano też do trumny dziką różę, głóg, tarninę. Zapobiegawczo wkładano nieboszczykowi do trumny kawał żelaza. Odkopywano też grób i układano zwłoki twarzą do dołu czasami dodatkowo krepując ręce, zamawiano mszę w intencji zmarłego, wlewano do grobu wodę święconą, obwijano szyję młodym pędem głogu, a w serce lub czaszkę wbijano gwóźdź z brony lub żelazne ćwieki. Te i inne zabiegi wykonywano często w obecności duchownego. Zdarzało się, że dokonywano spalenia zwłok. Jeżeli osoba uznawana za wampira umarła, stosowano później pochówek antywampiryczny.

Przytoczyć tutaj można treść opowieści pewnej kobiety, która była świadkiem przeprowadzonego w jej miejscowości pochówku wampirycznego. Kobieta ta, mając w 1914 roku 6 lat, przyglądała się rozkopywaniu grobu upiora w Starych Mierzwicach w gminie Sarnaki, w województwie mazowieckim. Według jej relacji grób należał do starego kawalera i domokrążcy po którego nagłej śmierci zaczęły się dziać dziwne rzeczy – na ciele denata pojawiły się ciemne obwódki dookoła oczu, jego paznokcie sczerniały, po pogrzebie psy uciekły na pola, zaś miejscowi na posypanym popiołem podwórzu dostrzegli „ślady kurzych stóp o niezwykłej wielkości”. Wkrótce zainterweniował duchowny. Tego jeszcze dnia ksiądz, wraz ze wszystkimi mieszkańcami wsi, udał się na cmentarz i kazał rozkopać grób domniemanego upiora. Po oderwaniu desek wieka trumny ukazały się plecy nieboszczyka. Jak opowiadała kobieta, ciało miał wiotkie, leżał na brzuchu i „zjadał się”, gdyż palce poobgryzane miał ze skóry. Podczas gdy ksiądz modlił się za potępieńca – rydlem odcięto głowę nieboszczykowi i włożono pomiędzy nogi. Grób zasypano, a o całej sprawie ludzie bali się nawet nawzajem sobie opowiadać.

Najbardziej znanymi w Polsce miejscami pochówków wampirycznych są te z Jawornika, Krakowa, Gliwic i Kamienia Pomorskiego.Pochówek wampiryczny z Krakowa (źródło zdjęcia internet)Pierwszym znanym miejscem takich pochówków jest obecnie mała osada leśna Jawornik w Bieszczadach, lokowana na prawie wołoskim z 1546 roku, szybko rozwijająca się, która następnie bardzo ucierpiała podczas najazdu Rakoczego w 1657 roku i została prawie całkowicie wyludniona. Kolejny jej rozwój przypadł na okres międzywojenny. Po II wojnie światowej cała jej ludność w ramach akcji „Wisła” została wysiedlona, a miejscowość przestała istnieć. O jej przeszłości świadczą dziś już nieliczne ślady, które jeszcze można odnaleźć w terenie – nikłe ruiny domostw, zapuszczone sady, cerkwisko, krzyże, zasypane studnie. Jawornik zapisał się w dziejach demonologii karpackiej jako wieś słynąca z pochówków wampirycznych, w związku z zachowanymi wieloma materiałami źródłowymi, gdyż tego typu pochówki w tym regionie nie należały do rzadkości. W Karpatach „specjalistami” od pogramiania wampirów byli tzw. bacze. Zachowały się nawet opisy takich praktyk: „Bacza posługując się swoimi magicznymi sposobami, wyszukiwał na cmentarzu grób, z którego „wychodził” nieboszczyk, następnie odkopywał trumnę, wydobywał zwłoki, odwracał je plecami do góry i przybijał do ziemi osikowymi kołkami lub żelaznymi zębami od bron. Należało jeszcze odciąć nieboszczykowi głowę, włożyć ją między nogi, przykryć kolczastymi gałęziami i po zasypaniu ziemią przywalić grób kamieniami”. Karpackie wampiry straszyły, podduszały śpiących, odbywały stosunki ze swoimi małżonkami (z takiego związku miało zrodzić się dziecko w Bóbrce koło Krosna), powodowały choroby i zarazy (cholerę), obłęd. Odnotowano też przypadek dziewczyny-wampirzycy, która miała wymordować wszystkie dzieci ze wsi Bystre. Wiara w wampiry na terenie Karpat wynikała z kultywowania jeszcze na pocz. XX w. przez Łemków, Bojków i Hucułów obyczajów prasłowiańskich związanych z praktykowaniem różnych zabiegów przed pochówkiem zmarłego podejrzewanego o wampiryzm – odymianie czeremchą, wsypywanie do trumny nasion dzikiej róży, prosa, lnu, maku by w przypadku gdyby ten chciał wrócić do świata żywych to miało go zmusić do wyzbierania ziaren, a tym samym czynność ta miała go znużyć i spowodować jego „zaśnięcie” na wieki.

Piotr Kotowicz „Wampir z ulicy Zamkowej w Sanoku”: „(…) chodzącym po śmierci upiorem mógł stać się  człowiek, u którego nie wystąpiło pośmiertne skostnienie. Mogło się tak zdarzyć, jeżeli pod ławą, na której leżał nieboszczyk, przeszedł pies lub kot. Można było go też poznać po tym, że oprócz tężca pośmiertnego był czerwony na twarzy, stąd też powiedzenie „czerwony jak upiór”. Po odkopaniu, podejrzanego o „chodzenie” sprawdzano, czy ma pod pachą „pierze”. Jego obecność zdecydowanie potwierdzała domniemania mieszkańców danej wioski. Uważano także, iż upiorem staje się dziecko poczęte podczas stosunku odbytego podczas menstruacji. Istniały też wewnętrzne „objawy” wampiryzmu. Wedle wierzeń zanotowanych w dorzeczu Osławy i pod Sanokiem, upiór za życia miał dwa serca lub dwie dusze (jedno sprawiedliwe – człowiecze, a drugie niesprawiedliwe – diabelskie), z których po śmierci jedno ginie, a drugie żyje i jest przyczyną jego pośmiertnej działalności. Szczególnie predysponowane do roli upiorów były osoby mające cechy zbliżone do czarownic, znające właściwości ziół, umiejący czarować, a także ci, którzy uczestniczyli w sabatach na Łysej Górze”.

Hubert Ossadnik „Zwyczaje pogrzebowe doliny Osławy, Osławicy i Kalniczki”: „Mimo strachu przed upiorem, ludzie szukali sposobu, żeby się przed nim zabezpieczyć. Pierwszą czynnością, wykonywaną już w trakcie pogrzebu było wynoszenie „upiora” pod odwróconym progiem lub przez odwrócone drzwi. Po drodze na cmentarz i z powrotem sypano mak, który jak wiadomo ma właściwości usypiające i co najważniejsze jest go dużo i zanim duch go pozbiera nastaje świt i złe moce tracą swoją siłę(…) Drastycznym, ale bardzo rozpowszechnionym sposobem chroniącym przed chodzeniem było obcinanie zwłokom głowy i wkładanie jej między nogi, wbijanie gwoździ i innych rzeczy (igła ”grajcówka”, bronnk z brony żelaznej lub drewnianej, ćwieki żelazne, drewniane kołki) w głowę lub serce, wybijanie zębów. Obcinanie głowy było tak powszechne, że w Jaworniku nie było na cmentarzu nieboszczyka, który nie miał wbitego w głowę ćwieka, lub uciętej i położonej do nóg głowy.W przypadku dwóch serc u upiora, jedno należało przebić. Był wypadek, że nieboszczyk chodził po śmierci do żony, pojawiał się jakimś ruchem. Znachor poradził tej kobiecie, aby ubrał na siebie tyle spódnic ile miała, tyle, że na lewą stronę. Kiedy zmarły przyszedł, to powiedział, że jeszcze nie widział, żeby ktoś tyle spódnic na lewą stronę ubrał. Rezolutna żona powiedziała, że nie widziała, żeby zmarły do żywego chodził. Wtedy „zrobił się wiatr”, trzasnął drzwiami i duch znikł. Mimo tego nieboszczyk dalej szkodził, głównie nie chowało się bydło. Znachor poszedł na cmentarz, odkopał trumnę, nieboszczyk leżał na boku i był czerwony na twarzy, miał dwa serca, z których tylko jedno przebito żelaznym kołkiem (Kulaszne). Podobny zabieg odbył się w obecności księdza. Nieboszczyk „chodził”, w żarnach „mlił”, „doblę” z ziarnem na boisku mieszał i inne drobne przykrości robił. Poważne problemy naprawdę zaczęły się, gdy domownicy zaczęli o tym mówić. Ludzie z księdzem poszli na cmentarz, wydobyli zwłoki. Nieboszczyk śmiał się, wtedy zabili mu ząb z brony w serce. Okazało się, że miał dwa serca.

Kraków 2008. Podczas prac archeologicznych prowadzonych pod płytą Rynku Głównego zespół naukowców natrafił na sześć XI-wiecznych pochówków wampirycznych – szczątki kobiet. Trzy z nich były ułożone w pozycji płodowej, dwa miały obcięte i przemieszczone głowy, a w kolejnych odcięta głowę położono na wieku trumny oraz położono obok korpusu. Jeden ze szkieletów ułożony był na brzuchu i miał skrępowane ręce. Jak uważa archeolog dr Cezary Buśko „prawdopodobnie osoby te cierpiały na reumatyzm, chorobliwą bladość, sapały lub miały wystające zęby. W średniowieczu trudno to było wytłumaczyć, więc uznano je za odmieńców, mogących stanowić zagrożenie. Niektórzy posądzali je o kontakty z siłami nieczystymi. Dlatego po śmierci starano się uniemożliwić im wydostanie się z grobu. Krępowano im ręce, zwłoki umieszczano na boku lub twarzą zwróconą do ziemi. Zdarzało się też, że ucinano im głowy i wkładano między nogi lub z boku ciała, aby wampir nie mógł jej znaleźć. Szkielety ludzi znalezionych w tych nietypowych pochówkach, to chrześcijanie i z wampirami raczej nie miały nic wspólnego. To współmieszkańcy uznali ich za odmieńców, a pochowanie w kościele będzie znakomitą formą zadośćuczynienia dla tych nieszczęśników”. Kolejne pochówki wampiryczne odkryto na XI-wiecznym cmentarzysku przy Rondzie Grunwaldzkim i na sporym cmentarzysku odkrytym podczas prowadzenia prac archeologicznych na Placu Szczepańskim.Pochówek wampiryczny w Kamieniu PomorskimGliwice 2011-2013. Podczas budowy Drogowej Trasy Średnicowej odnaleziono pochówki wampiryczne z czterema szkieletami pozbawionymi głów, a te umieszczono w nogach. Kolejne prace przeprowadzone przez archeologów przy ul. Dworcowej skutkują odkryciem cmentarzyska z XV-XVI w. z ponad 50-cioma pochówkami. 11 odkopanych pochówków określono jako „atypowe”, „nietypowe” bądź „antywampiryczne”. Poszczególne kości szkieletów zostały złożone w układzie anatomicznym za wyjątkiem czaszki, która znajdowała się między kośćmi nóg. Przeprowadzone badania wyjaśniają, że nie jak w wersji pierwotnej zakładano iż są to pochówki wampiryczne ale mogą one należeć do skazańców z przełomu średniowiecza i renesansu, wywodzących się z mniejszości religijnej, etnicznej, czy społecznej, mogło to też być miejsce pochówku kryminalistów, samobójców, banitów. Badania na szczątkami trwają. Jest jednak coś w tym odkryciu intrygującego – wampiry w Gliwicach miały „kocie” twarze. Deformacja ta, będąca zapewne wynikiem jakiejś wady genetycznej, mogła doprowadzić do tego, że ówczesna społeczność, widząca „innych” zaczęła przypisywać im nadprzyrodzone cechy i demonizować. Prawdopodobnie obwiniano ich o wywoływanie chorób u bydła, słabe zbiory, śmierć noworodków i inne lokalne tragedie jak w wielu innych tego typu przypadkach. Nie mniej jednak trudno jest znaleźć potwierdzenie dla takiej teorii, można jedynie odwoływać się do podobnych udokumentowanych wydarzeń.

Kamień Pomorski 2014. Na terenie dawnego targowiska podczas prowadzenia prac archeologicznych odnaleziono pochówek wampiryczny mężczyzny za czym przemawiają dwa fakty – włożenia siłą w usta fragmentu cegły tak, że wybito nim prawie wszystkie górne zęby oraz przewiercono mu również udo by nie mógł wstać z grobu. Pochówek datowany jest na XVI-XVII w. i zlokalizowany został na cmentarzu obok kościoła. Cmentarz ten istniał od XIII do XVIII w. z przerwami. Wampira złożono najprawdopodobniej gdy cmentarz nie istniał, gdzieś z jego boku.

Podane przykłady są tylko małym wycinkiem z wielu odnalezionych pochówków wampirycznych praktykowanych na terenie Polski, w trakcie trwania „epidemii wampirycznej”, od czasów prasłowiańskich do lat 30-tych XX w. Z ciekawszych można wymienić te odkryte w Bykach koło Piotrkowa Trybunalskiego (w 1870 roku znaleziono czaszkę przebitą długim gwoździem oraz trzy szkielety przebite kołkami), Radomsku, Sandomierzu, Starym Brześciu, Starym Zamku, Wieluniu, Niemczy, Adolfinie, Kałdusie, Cedyni, Radomiu. Pochówki wampiryczne to uchwytne archeologicznie groby, w których stwierdzono dokonywane na zwłokach lub na pochówku zabiegi, mające ochronić żywych przed szkodliwą działalnością zmarłych. Na koniec warto też zaznaczyć, że najstarszy pochówek wampiryczny odkryty w Europie liczy sobie około 4000 lat.

Leave a Comment :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...