GeoExplorer

Tag: lubań

Legenda o przeklętej ręce…

by on Sty.23, 2014, under Legendy

Dawno, dawno temu nad mieszkańcami wsi Gierałtów, leżącej na północnym skraju Pogórza Izerskiego, wyższe sądownictwo sprawowali mieszczanie lubańscy. Przysługiwało im prawo wydawania wyroków za najcięższe zbrodnie. Zdarzyło się pewnego razu, że w Gierałtowie syn zamordował własna matkę. Zabójca nie uszedł jednak sprawiedliwości i skazany został przez sąd na karę śmierci. Okrutna egzekucja matkobójcy, jako było w zwyczaju, odbyła się na lubańskim rynku. 22 stycznia 1572 r. kat obciął mordercy prawą rękę, a następnie wyciął mu serce, a poćwiartowane zwłoki przymocowano do słupów przy szubienicy. Stały się one pokarmem dla padlinożernych ptaków. Jednak przez wiele lat nie ruszyły one obciętej dłoni. Dopiero pięć lat po egzekucji, z powodu planowanej wizyty w Lubaniu cesarza Rudolfa Habsburga, przeklętą dłoń zdjęto ze słupa i zakopano.

Leave a Comment :, , więcej...

Legenda o Zakątku Mordu…

by on Gru.21, 2013, under Legendy

Między przysiółkiem Biedrzychowic, nazywanym Nową Świdnicą, a Olszyną znajduje się niewielki, ponury leśny wąwóz, nazywany Zakątkiem Mordu. Prowadzi przezeń ścieżka, łącząca obie te miejscowości. Gdy w latach 20-tych XV w. zdobyły i spustoszyły Lubań, jeden z ich oddziałów dotarł także do Olszyny i spalił tą miejscowość. W tym czasie mnisi z klasztoru, który stał wtedy na miejscu późniejszych dóbr rycerskich, uciekli i skryli się w leżącym nieco na uboczu leśnym wąwozie. szybko jednak odnaleźli ich żądni krwi i łupów żołnierze wojsk husyckich i bestialsko zamordowali. Jednym z zamordowanych, który zginął śmiercią męczeńską, był opat Arnold Treu. Zanim jednak wyzionął ducha, ostatkiem sił skierował do swych oprawców te słowa przekleństwa :

– Każdego, kto jest nieczystego serca i myśli, jeśli podąża on drogą, którą wy poszliście, wkrótce spotka karząca ręka Boga, a przy tym straci swój cień. A wy, rabusie, będziecie pierwszymi!

Rzeczywiście, kiedy ociekający krwią husyccy mordercy odchodzili z miejsca zbrodni, zauważyli ku swemu przerażeniu, że ich ciała, mimo jasnej poświaty księżyca, nie rzucały żadnego cienia… Tym samym wypełniły się słowa opata. Uzbrojeni mieszkańcy wsi natychmiast zebrali się ponownie i przepełnieni goryczą, duchem zemsty, natarli na wycofujących się morderców i wyrżnęli ich w pień. Niektórzy opowiadają, że również dziś zdarza się, iż wędrowcy, którzy obierają drogę przez zakątek mordu przy świetle księżyca lub słońca i znają tą opowieść, z trwogą oglądają się za siebie, aby sprawdzić,czy towarzyszy im cień.

Możliwość komentowania Legenda o Zakątku Mordu… została wyłączona :, więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...