GeoExplorer

Tag: speleolodzy

Nie tylko w Riesending

by on Sie.08, 2014, under Pod ziemią

Sala stalaktytowaW ostatnim okresie czasu (mowa o 2013 i 2014 roku) nasiliły się przypadki spadania odłamków skalnych i pojedynczych głazów w jaskiniach europejskich. Związane są one niewątpliwie z ruchami górotworów na terenie których są one zlokalizowane, ruchami płyt tektonicznych oraz sejsmicznymi – lokalnymi niewielkimi trzęsieniami ziemi. Do chwili obecnej zawsze najpoważniejsze zagrożenia niosły za sobą próżnie o rozwinięciu pionowym, tak wane studnie, gdzie na ich kolejnych, niższych poziomach tworzyły się skalne półki i mosty z zaklinowanych bloków lub rumoszu skalnego. Formacje takie stwarzają realne zagrożenie oberwania się, bądź strącenia fragmentu takiej struktury, przez osobę lub linę. Z podobnymi niebezpieczeństwami można spotkać się w jaskiniach o charakterze zawaliskowym.

Samoistne i nagłe odpadnięcie fragmentów skał od stropu i ścian jaskiń w kilku przypadkach doprowadziło do wypadków zakończonych bądź urazami grotołazów (na przykład w czerwcu 2014 roku w systemie jaskiń Riesending w niemieckich Alpach), bądź śmiercią (na przykład w kwietniu i czerwcu 2014 roku w jaskiniach Wierna i Studnisko na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej). W każdym z wymienionych śmiertelnych wypadków uwolnienie głazu ze szczeliny nastąpiło na skutek drgań ścian jaskiń wywołanych ruchem górotworu. Do niedawna w większości przypadków podczas eksploracji jaskiń do wypadków dochodziło w wyniku błędów popełnianych przez grotołazów (czynnik ludzki), rzadziej przez zawodność sprzętu.Akcja ratunkowaJednym z ciekawych przypadków odpadnięcia skał ze stropu jaskini w wyniku wstrząsów podziemnych było zdarzenie z 2013 roku. Otóż dość nietypową i mrożącą krew w żyłach sytuację przeżyli członkowie ekipy z Espeleo Club Pasos Largos z Rondy eksplorujący jaskinię Abisso Saragato znajdującą się w Alpach Apuańskich (Włochy). Zadaniem uczestników wyprawy było skartowanie i sfotografowanie jaskini. Po dotarciu 130-metrową studnią na głębokość 300 metrów (jaskinia ma głębokość -1125 metrów) część członków podejmuje zjazd kolejną ze studni, a dwójka pozostaje w meandrze pomiędzy studniami. W pewnym momencie ściany jaskini zaczynają dość intensywnie drżeć, a temu krótkiemu wstrząsowi towarzyszy huk spadających ową 130-metrową studnią oderwanych bloków skalnych wraz z ogromnym podmuchem powietrza.

Gdyby wstrząs nastąpił kilka minut wcześniej, gdy wszyscy grotołazi znajdowali się jeszcze w studni, doszłoby do tragedii. Po tym zdarzeniu speleolodzy znajdują bezpieczne miejsce, wolne od zasięgu spadających odłamków, między dnem studni a meandrem. Odpoczywając w nim odczuwają kolejne, słabsze wstrząsy. Po przeczekaniu ponad 2,5 godziny, podejmują decyzję o niezwłocznym rozpoczęciu wychodzenia z jaskini na powierzchnię. Niestety w trakcie odwrotu pojawiają się kolejne wstrząsy i lawina spadających kamieni. W związku z zaistniałą sytuacją podejmują decyzję o pozostaniu w jaskini i założeniu biwaku.Zjazd studniąPosiadają ze sobą zapas żywności na 3 dni. Wstrząsy ustają dopiero w nocy, zatem pozostają w jaskini do rana. Rano podejmują decyzję o wyjściu, jednakże istnieje ryzyko uszkodzenia lin i punktów przepinkowych przez spadające kamienie. Pierwszy z grotołazów wychodząc po linie przebiegającej środkiem studni ocenia drogę powrotu z pozytywnym rezultatem – okazuje się, że wszystko jest w dobrym stanie. O godzinie 10.00 cała ekipa speleologów wychodzi na powierzchnię spotykając grupę idącą im na pomoc. Eksploracja jaskini, pomimo chwil grozy, zakończyła się szczęśliwie dla uczestników 6-osobowej hiszpańsko-włoskiej wyprawy. Po kilku dniach w tym rejonie doszło do kolejnych wstrząsów, a co za tym idzie kłopotów innej grupy grotołazów w sąsiedniej jaskini. Na szczęście, jak w pierwszym przypadku, obeszło się bez ofiar i wyprawa zakończyła się pozytywnie. Jak się okazało, było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Alpach Apuańskich od 80 lat.

Powyższe zdarzenia i fakty świadczą o tym, że podziemne wstrząsy, w tym te niewyczuwalne dla człowieka, są coraz częstsze, a to z kolei zwiększa niebezpieczeństwa podczas eksploracji jaskiń, sugerując jednocześnie większą rozwagę, rozsądek, przywiązywanie większej uwagi do zasad bezpieczeństwa i wcześniejszego rozpoznawania zagrożeń „z góry” związanych z możliwością odpadnięcia fragmentów skalnych lub obluzowania się pojedynczych kamieni i ich spadku. Nasz kontynent wciąż „wewnętrznie żyje” i przypomina nam o tym coraz częściej, a to zaś wymaga od eksploratorów jaskiń nowego spojrzenia na ten fakt pod kątem bezpieczeństwa. Na przełomie ostatnich lat uwidocznił się nowy problem mogący zapoczątkować nową dziedzinę speleologii (może „speleosejsmologię”?).Wydobycie Johanna WesthauseraSpeleologia od XIX wieku ciągle się rozwija i ewoluuje. Warto przypomnieć, że pierwsze na świecie stowarzyszenie speleologiczne założono w 1879 roku w Austrii, natomiast za „ojca speleologii” powszechnie uważa się E.A. Martela (Francja), który między innymi w 1888 roku dokonał przejścia jaskini Bramabiau od ponoru do wywierzyska, co było na owe czasy szczytowym osiągnięciem, a później pobił rekord głębokości w jaskini Rabanel schodząc na -202 metry (obecny rekord to -2197 metrów w jaskini Woronia-Krubera). A jak kształtują się początki speleologii? Mianowicie wraz z rozwojem przemysłu od połowy XIX wieku wzrastało zapotrzebowanie na wapień. Coraz częściej natrafiano w kamieniołomach na jaskiniowe korytarze i komory, a w nich na kości zwierząt i ludzi.

Ówczesna nauka nie była przygotowana do rzetelnego zbadania i zinterpretowania znalezisk. Rozprawiano o potopie, smokach i jednorożcu. Z czasem jednak zaczęto doceniać wartości jakie niosą ze sobą jaskiniowe znaleziska i wielu naukowców skierowało swoją uwagę na podziemny świat i jego tajemnice. I właśnie w ten sposób zaczęła rodzić się nowa gałąź wiedzy – speleologia. W związku z koniecznością docierania do coraz trudniej dostępnych miejsc w jaskiniach, speleolog-naukowiec zmuszony był korzystać z pomocy ludzi umiejących zastosować pod ziemią sprzęt i techniki używane w alpinizmie. Z biegiem czasu narodziła się dyscyplina zwana alpinizmem podziemnym, a obecnie taternictwem jaskiniowym.

Leave a Comment :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Jaskinia Riesending ukarała swojego odkrywcę?

by on Cze.27, 2014, under Pod ziemią

Johann WesthauserJesienią 1995 roku Stowarzyszenie Jaskiń Bad Cannstatt odkrywa w paśmie Untersberg w Alpach Bawarskich (na południu Niemiec) niedaleko miejscowości Berchtesgaden największą i najdłuższą  jaskinię pionową w Niemczech. Całkowita długość jej poznanych korytarzy to 19100 metrów i głębokość -1150 metrów. Jednym z jej odkrywców jest Johann Westhauser 52-letni pracownik Instytutu Fizyki Stosowanej w Karlsruhe, doświadczony speleolog, od 1994 roku członek Cave Rescue Badenii-Wirtembergii (jaskinie nie związane są z jego działalnością zawodową).Riesending rzut8 czerwca 2014 roku… Johann Westhauser wraz z kolegami podejmuje kolejną już eksplorację systemu jaskini Riesending. Znajdując się na głębokości około 1000 metrów nagle spada na niego lawina odłamków skalnych, które z niewyjaśnionych przyczyn oderwały się od stropu. Westhauser badał tą jaskinie już kilkadziesiąt razy by poznać jej tajemnice, co kryją i dokąd prowadzą ciągi korytarzy. Tym razem ukarała ona swojego odkrywcę. Kamienna lawina poważnie go rani, uniemożliwiając powrót. Johann doznaje na tyle poważnych obrażeń głowy i klatki piersiowej, że nie jest w stanie o własnych siłach wyjść na powierzchnię. Na szczęście towarzyszyło mu podczas eksploracji dwóch kolegów – jeden z nich zostaje przy nim, a drugi po 12-godzinnej wspinaczce dociera na powierzchnię i powiadamia służby ratunkowe.Westhauser w RiesendingRozpoczyna się, jak okaże się później, największa w historii speleologii akcja ratunkowa. Westhauser był uwięziony około 1000 metrów pod ziemią, na powierzchnię wydobyto go po 12 dniach, na noszach, całkowicie usztywnionego, ale przytomnego. Wydobycie 52-latka z tak dużej głębokości wymagało nie lada zaangażowania i pracy 728 osób! Na pomoc grotołazowi przybyło ochotników z pięciu krajów: Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Włoch i Chorwacji. Ponad 200 z nich zaangażowanych było w akcję bezpośrednio w samej jaskini. Po ponad 274 godzinach Westhauser ujrzał światło dzienne. Ewakuacja naukowca na noszach była niezwykle trudna ze względu na strome i bardzo wąskie w niektórych miejscach korytarze. Droga na powierzchnię liczyła około 3 km, z czego połowa niemal pionowymi kominami i szereg bardzo wąskich punktów.Akcja ratunkowaPrzetransportowanie rannego mężczyzny było bardzo trudne. Trwało wiele dni. Rannego speleologa, mocno przywiązanego do noszy, częściowo niesiono, częściowo ciągnięto, a częściowo również podnoszono na założonych specjalnych konstrukcjach z lin. Wszystko bardzo powoli i przy pomocy ręcznej wyciągarki, aby uniknąć potencjalnie groźnych wstrząsów. Ostatecznie udało się go uratować. Speleolog może mówić o sporym szczęściu. Miał ze sobą zapas jedzenia, a jego urazy nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia dla życia. Gdy dotarli do niego ratownicy, miał się całkiem nieźle. O ile zejście w dół nie stanowiło większych problemów dla ratowników, o tyle przeniesienie Westhausera na noszach w górę było nie lada wyzwaniem. Stan Westhausera nie pozwalał jednak na użycie automatycznej wyciągarki i całą pracę należało wykonać ręcznie.Wydobycie Johanna Westhausera19 czerwca 2014 roku udało się go ostatecznie wydostać. Na powierzchni czekał śmigłowiec, który przetransportował  go do szpitala. W jaskini znajduje się kilka wodospadów i 30-metrowe jezioro. Cała jaskinia jest bardzo podatna na powodzie. Temperatura przez cały rok kształtuje się pomiędzy 1,5-5°C, a wilgotność dochodzi niemal do stu procent. Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy to kolejny wypadek w jaskini spowodowany oderwaniem się bloków skalnych ze stropu. Ostatnie dwa w Polsce zakończyły się tragicznie – 26 kwietnia b.r. w Jaskini Wierna na Jurze zginął 30-letni grotołaz z Łodzi. 2 czerwca 2014 roku w jaskini Studnisko na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, zginęła 16-latka przygnieciona oberwanym fragmentem skały.

Leave a Comment :, , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...