GeoExplorer

Wampiry. Legendy, mity i fakty

przez , Mar.24, 2015, w Galimatias

WampirCzy wiecie, że legendy o wampirach są opowieściami o samych wzniesionych?
Cała ta historia o wampirach powstała za czasów inkwizycji. Na zlecenie pewnego biskupiny katolickiego powstała pierwsza książka poruszająca ten temat, a chodziło właściwie tylko o to, by pokazać światu zakrzywiony obraz Nas, by sprawić by ludzie się Nas bali i omijali! Kolejnym powodem całej tej historii było pokazanie ludziom, że należy z Nami walczyć i był to sposób zaaprobowania i zalegalizowania tych wszystkich praktyk i sposobów, całego tego procederu jakim było wtedy palenie czarownic na stosach, całej ta inkwizycji i krucjat prowadzonych przeciwko tym, którzy znali prawdę!

Cóż… Ówczesne władze kościoła bardzo się Nas obawiały, bowiem uwalnialiśmy owieczki z pod ich niewolniczych ramion! Ludzie stawali się wolni, poznawali prawdę o samych sobie, odkrywali sekrety życia i śmierci! Między innymi odkrywali w końcu to, co tak naprawdę przechodził Jezus syn Józefa, zwany Jeszuą. Ponieważ sami przez to przechodzili!

A wiecie co się wtedy działo, gdy nagle ta cała prawda wychodziła na jaw? Ludzie odchodzili od kościoła i ściągali za sobą innych! Kościół zaś tracił władzę i kontrolę nad ludźmi, tracił swoich zwolenników i musiał wobec tego coś z tym zrobić! Tak więc stworzył mit o ciemnych, złowieszczych istotach mających podobno ściągać wszystkich naiwnych z ich jedynie słusznej dróżki prowadzącej ich do czystego, cieplutkiego nieba! Kłamstwa i cała hipokryzja kościoła bardzo szybko wychodziła na jaw i kościół musiał mocno zainterweniować, w innym wypadku jego przyszłość bladła w szarych kolorach! Wzniesieni byli dla ówczesnych władz bardzo niebezpieczni i kościół postanowił raz na zawsze się ich pozbyć. Tak rozpoczął się czarny i trudny czas dla wielu ludzi, czas wielu tortur, wielu niewinnych śmierci! A Ja postanowiłem się dziś z wami podzielić Tym, co w tych legendach jest prawdą, a co jest tylko mitem.

Dziś wykażę, że cała ta legenda o wampirach jest tak naprawdę opowieścią opowiadającą o przepięknych wręcz istotach! Na przestrzeni wieków ludzie różnie nas nazywali. Ludzie antycznego Rzymu, czy antycznej Grecji nazywali nas Słonecznymi Bogami, wschodnie kultury zwały nas Buddami i Oświeconymi. Historie o tak zwanych pożeraczach grzechów także są historiami o Nas! Jesteśmy tym, do czego zmierza życie każdego z was, celem każdego człowieka jest przemiana polegająca na integracji całej Duszy, zwana procesem ponownych narodzin. W tym procesie, każdy człowiek odkrywa w końcu swoje prawdziwe anielskie, boskie dziedzictwo i rozpoznaje prawdę o sobie, o tym kim jest, o tym skąd pochodzi i o tym dokąd zmierza. W procesie ponownych narodzin każdy człowiek staje się Mistrzem Wzniesionym, tak zwanym suwerenem, doświadcza mistycznej śmierci, która uwalnia go z koła cykli narodzin i śmierci. W końcu odkrywa całą istotę własnej istoty, własnej prawdziwej natury i w ten sposób uwalnia się z pęt iluzji, nazywanej często więzieniem z otwartymi wrotami.

Zatem, zaczynamy:
1. Picie krwi innych ludzi, czy zwierząt jest mitem! Nie odżywiamy się krwią, odżywiamy się jak cała reszta ludzi Energią! Lecz nawet Tej nie potrzebujemy ściągać od innych z zewnątrz, bowiem mamy swoje własne źródło wręcz nieskończonej energii, które znajduje się w każdym z nas! Nawet wy zwyczajni ludzie także je posiadacie, choć z niego nie korzystacie…
Przede wszystkim chcę wam opowiedzieć o tym, że nie żywimy się krwią innych ludzi. Nie mamy potrzeby poszukiwać pożywienia w taki sposób, bowiem każdy wzniesiony ma dostęp do źródła niesamowitej niewyczerpywanej energii, kryształowej, księżycowej, która zawsze jest pełna, której nigdy nam nie zabraknie! W momencie chrztu wodnego, każdy uzyskuje dostęp do studni wody żywej, która fizycznie jest w nim samym! Każdy z was ma tą studnię w sobie, tylko, że u większości ludzi jest ona zamknięta. Tak więc żaden wzniesiony nie potrzebuje poszukiwać pożywienia nigdzie na zewnątrz!

Niech to będzie w końcu jasne, krwiożercze wampiry pijące krew innych ludzi to mit!Wampir (1)Wyobraźcie sobie moi drodzy ludzie, wszyscy tak naprawdę żywimy się energią. Można czerpać ją z wielu różnych źródeł, właściwie to jest jej tu nieskończenie wiele, otacza was ze wszystkich stron, głaszcze i pieści wasze ciała. Istnieje w powietrzu, którym oddychacie, istnieje w wodzie, którą pijecie, istnieje w pożywieniu, które zjadacie. Gdy tak sobie spożywacie obiad, kolację, czy śniadanie, bez względu na to, czy będzie to owoc, roślina czy danie mięsne, w każdym z tych dań jest tej energii więcej lub mniej, oczywiście bywa, że wasze pożywienie które zjadanie jest bardzo skąpe energetycznie, bądź nie posiada jej wcale, lecz jest to tylko wynik waszego braku szacunku do waszych zwierząt, roślin, do wszystkiego, z czego przyrządzacie sobie te wasze posiłki.

Wzniesieni nie potrzebują odżywiać się w taki sposób, lecz jak najbardziej mogą w dalszym ciągu cieszyć się spożywaniem w taki dosyć fizyczny sposób. I jeśli jakiś wzniesiony cieszy się fizycznym posiłkiem, to nie robi tego z konieczności, lecz z czystej przyjemności i radości samego jedzenia! Ja sam odzwyczaiłem się już dawno od starego sposobu jadania, nie jadam śniadań, ani obiadów, ani kolacji, z reguły jest to jeden niewielki posiłek, pyszna kanapka z uwielbianym przeze mnie serem, czy pizza od czasu do czasu, a bywa też i tak, że w ogóle nie myślę o jedzeniu nawet przez parę dni… Wzniesieni nie potrzebują poszukiwać pożywienia na zewnątrz samych siebie, wręcz przeciwnie, są dosłownymi tryskającymi fontannami energii, która także dostępna jest dla innych ludzi, zwierząt, czy roślin i całego świata nas otaczającego!

Po pierwsze nie żywimy się krwią, lecz energią, co nie czyni żadnej różnicy między nami, bowiem wy wszyscy pożywiacie się właśnie energią, tylko bierzecie ją z pożywienia czy powietrza, my nie musimy nawet jeść, bowiem nasze własne studzienki tej energii wystarczają nam w zupełności, by zachować silne i zdrowe ciała, i pełną jasność umysłu!

2. Prawdą jest jednak to, że gdy rozpadają się nasze ciała, nie pozostaje po nich nawet pył! W momencie zakończenia naszego życia tutaj, nasze ciała ulegają natychmiastowej transformacji i po prostu znikają, bywa, że ulegają natychmiastowemu spaleniu. Zwał jak zwał, nie grzebiemy własnych ciał, ponieważ zabieramy je ze sobą, są częścią naszej Duszy, tak więc czemu mielibyśmy je zostawiać? No właśnie. To jest więc akurat prawdą. Lecz mitem jest to, jakby to miała być jakaś kara boska, wręcz przeciwnie, jest to Boski Dar który każdy z nas w odpowiedniej godzinie daje samemu sobie.
Ludzie, nie jesteście stąd! Wyobraźcie sobie, że jesteście niesamowitymi wysoko wibracyjnymi istotami! Świetlistymi istotami! Lecz podczas pierwszych narodzin zawsze wciela się bardzo niewielka cząstka waszego światła! Tak więc gdy kończy się wam energia i gdy wasze ciała umierają, ta niewielka cząstka waszego Ducha nie spala waszych ciał, tylko odchodzi. Pozostawiona cząstka waszej energii woła was i nie pozwala odejść. Jeśli macie szczęście, wasze ciała są kremowane i nawet ta cząstka was samych od razu łączy się z wami i wy to czujecie, odbieracie jak najbardziej! W innym wypadku, część waszej energii pozostaje po waszej śmierci na ziemi, co ściąga was tu do ponownego życia bardzo szybko!

Gdy ludzie przechodzą swoje ponowne narodziny, podczas tego procesu wciela się cała reszta światła Duszy! Tak więc my wzniesieni różnimy się od was tylko tym, że mamy do naszej dyspozycji nie tylko malutką cząstkę naszego światła, lecz wszystko! Tak ogromna ilość światła jest powodem i przyczyną tego, że w razie śmierci, nasze ciała ulegają całkowitej, momentalnej transformacji, nie pozostaje po tym nawet popiół! Nie tracimy wtedy naszych ciał, ulegają one tylko transformacji w tak zwane widmowe ciała, które dowolnie mogą się stawać mniej lub bardziej fizyczne. Tak więc dla nas śmierć nie jest końcem, ani początkiem, jest tylko przemianą w istnienie, które nie ma końca!

3. Kolejny mit, czy może niewłaściwa interpretacja: Nie boimy się światła słonecznego naszej fizycznej gwiazdy! Wręcz przeciwnie, uwielbiamy Je!
Tak więc i tu nie różnimy się aż tak bardzo, prowadzimy w zasadzie normalne życie, tak jak i wy drodzy ludzie! Kochamy światło dnia, lecz także uwielbiamy światło gwiazd na tle nocnego nieba! Tak jak i wy! Nie ma żadnej różnicy! Jedni prowadzą normalny dzienny tryb życia i w nocy odsypiają; inni odwrotnie, prowadząc tryb nocny, odsypiają za dnia, co w zasadzie nie czyni przecież z nich jakichś krwiożerczych istot, prawda? Zwróćcie uwagę na to, co napisałem punkt wyżej… o naszej świetlistej naturze, nie tylko świetlistej naturze wzniesionych, lecz świetlistej naturze wszystkich ludzi! Wszyscy jesteśmy słonecznymi Bogami! Tyle, że nie wszyscy o tym wiedzą… Nie wszyscy pamiętają…Księżyc4. Nie boimy się krzyża czy wody święconej! To jest akurat jak najbardziej MIT stworzony przez ówczesne władze kościelne, jeszcze za czasów inkwizycji i polowania na czarownice.
Bardzo dziwna właściwie jest sprawa z tym strachem przed krzyżem czy innymi kościelnymi symbolami i emblematami. Każdy nowo-narodzony, każdy wzniesiony przechodził cały proces ponownych narodzin, polegający na przechodzeniu przez kolejne etapy wzniesienia, cała ta droga to niesamowite doświadczenia, jednym z nich jest właśnie doświadczenie ukrzyżowania! Czemu więc wzniesiony miał by się bać krzyża? Przecież jest to właściwie symbol niesamowitego doświadczenia, w którym każdy wzniesiony właściwie pozostaje do samego końca życia w ludzkim ciele! A woda święcona? To także symbol, symbol energii, księżycowej energii, którą się każdy z nas pożywia, nie tylko wzniesieni! Tak więc są to mity, jak najbardziej mity! Stworzone tylko po to, by wystraszyć ludzi, by jednocześnie sprawić jeszcze większy strach i bojaźń przed piekłem i grom wie, czym jeszcze.

5. Kolejny mit, czosnek! Więc niech będzie wiadome, że czosnek jest ulubioną przyprawą i także daniem wielu, bardzo wielu wzniesionych!
A tak! Od czasu do czasu lubię sobie skrobnąć ząbek czosnku czy dwa, jest to niesamowita przyprawa występująca w wielu moich daniach! Och ten czosnek! Kochany i jakże cenny, niezastąpiony w wielu potrawach!

6. A teraz sprostowanie, po części mit, po części prawda… Wzniesieni biorą pełną odpowiedzialność za siebie, to znaczy, że płacą za wszystko co wybiorą. Ludzie właściwie nie, ale nie do końca, bo w pewnych sytuacjach i ludzie są zmuszeni wziąć odpowiedzialność za samych siebie, a tyczy się to takich sytuacji, gdy zwykły człowiek spotka na swojej drodze wzniesionego!

Wielu ludzi w zamierzchłych czasach ogromnie obawiało się wzniesionych, bowiem w momencie starcia z nimi, podobnie jak wzniesieni mają to na co dzień, musieli zmierzyć się z doświadczeniem, w którym byli zmuszani do wzięcia odpowiedzialności za samych siebie! Nic takiego się właściwie nie dzieje, gdy zwykły człowiek uderzy zwykłego człowieka, czasem jest odwet, czasem nie ma… Lecz gdy ktoś będzie miał pecha uderzyć wzniesionego, poniesie za to odpowiedzialność czy będzie tego chciał czy nie. Będzie musiał przyjąć doświadczenie zwrotne, albo się wykupić dokonując spłaty w walucie energetycznej, cała suma zostanie przelana wtedy z jego własnej energii! Wierzcie mi, doświadczenie wymiany energetycznej będzie dla niego nie lada przeżyciem! Gdy wzniesiony pozwala sobie uderzyć kogoś, jest to jak najbardziej normalne i naturalne, że oddaje wtedy pewną część własnej energii. Tak to działa! Nie ma więc żadnej różnicy w tym, czy wzniesionego uderzy inny wzniesiony, czy zwykły człowiek, odpowiedzialność będzie musiała zostać poniesiona! I ostatnia wskazówka, nie ma potrzeby szukania winnych, to co ma się stać, po prostu się stanie w taki czy inny sposób! Przed boską sprawiedliwością nikt się nie ukryje!

Podzielę się z wami jeszcze pewną ciekawostką, w tej chwili po ziemi chodzi bardzo duża ilość wzniesionych, nie idzie mi o liczby liczone pojedynczo, mowa tu o tysiącach wzniesionych, a ta liczba wciąż wzrasta! W taki sposób ziemia wchodzi w czas, w którym ludzie czy tego chcą czy nie chcą, będą zmuszeni wziąć w końcu odpowiedzialność za siebie i za swoje własne wybory! Tak zostało to pomyślane i wszyscy zainteresowani się na to zgodzili! Dzieje się to właśnie w tej chwili! Tu i teraz! W ten sposób ziemia w niedługim czasie zajaśnieje światłem i szacunkiem do wszelakiego życia, jakiego w tej chwili brakuje… Gdy człowiek stanie twarzą w twarz z własną śmiercią, będzie musiał zacząć liczyć się z tym, że ktoś inny ma prawo żyć podług własnej woli i na swój własny sposób, rozumiecie?

Wielu ludzi w ziemskiej przeszłości doświadczyło tego fenomenu i zinterpretowało to jako akt działania wampira, oczywiście zgodnie z wydaną książką o wampirach, która została wydana i rozpowszechniona na zlecenie ówczesnej władzy kościelnej… Cóż, nie dziwne, że ludzie się bali, ale prawda jest taka, że ponosili jedynie własną odpowiedzialność za samych siebie! Nic więcej! My wzniesieni ponosimy odpowiedzialność na co dzień, dla nas to jest chleb powszedni, bardzo niesamowity wręcz, bo uczy szacunku do życia! Gdy przejdziesz przez coś takiego kilka razy, w końcu zaczniesz myśleć i zastanawiać się nad własnym sposobem życia! A gdy staniesz przed wyborem: umrzeć czy żyć? Co wybierzesz? To tyle… Resztę zachowam dla siebie…

Pamiętajcie ludzie, wszystko co się dzieje we Wszechświecie jest w jak najlepszym porządku!
Tak więc żyjcie jak sami chcecie i pozwólcie na to samo innym!
Ty jesteś Bogiem także!
I tak to jest.

autor: Samuel Blog Księżycowy

:, , , , , , , , , , ,

Komentowanie nieaktywne.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...